reklama

Ciąża przy Pcos

Dokładnie! Ja myślałam, że nie mam problemu z głową, i że nie mam obsesji na punkcie kolejnej ciąży do czasu spodziewanego terminu miesiączki i robienia testu. Pojawiał się negatywny wynik i 2 dni rozpacz. I dookoła gadanie, że czym ja się przejmuje przecież mam już dziecko...
Mam najwspanialsza córeczkę na świecie, ale nie chciałam żeby była sama(ja jestem jedynaczka niestety)
Miałam podobnie. Rozpacz i do następnego. I jak tu wyłączyć głowę. 😃 Nie życzę nikomu problemów, ale u mnie to podziałało. 🤣 Przy tym też byłam na krótkich wakacjach, pierwszy raz od lat. Czasami i to wystarczy, zmiana otoczenia.
 
reklama
Ja staram się zajść ciążę ale przy pomocy in vitro. Pcos zdiagnozowano u mnie jeszcze jako nastolatki, w liceum. Wspólnie z mężem podjęliśmy decyzje o przejściu na metodę ivf, próbowaliśmy naturalnie jakieś 4 lata i nic. Miałam transfer i mam nadzieję, że wszystko będzie okej. Niedługo test ciążowy, więc trzymajcie kciuki, żeby był udany.
 
Ja staram się zajść ciążę ale przy pomocy in vitro. Pcos zdiagnozowano u mnie jeszcze jako nastolatki, w liceum. Wspólnie z mężem podjęliśmy decyzje o przejściu na metodę ivf, próbowaliśmy naturalnie jakieś 4 lata i nic. Miałam transfer i mam nadzieję, że wszystko będzie okej. Niedługo test ciążowy, więc trzymajcie kciuki, żeby był udany.
Mi przy PCOS udało się zajść naturalnie po 5 latach. Zaszłam jak już odstawiłam wszelkie leki i straciłam nadzieje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry