Spac nie moge to napisze choc nie wiem czy sie wysle bo juz raz napisalam i error byl. A wiec od rana skurcze nieregularne wiec jedynie zapisywalam dla sprawdzenia co i jak. Dalam rade obiad ugotowac i chate ogarnac. Najwiwcej mnie wzielo o 15 jak po syna pojechalam,wtedy skurcze juz solidne i co 5 min. Pojechalam do rodzicow powiedziec co i jak i jak tylko mama dojechala do mnie to pojechalismy na porodowke. Bylam o godz 16, a o 18:05 juz urodzilam. Szybko ale sto razy boleśniej jak z H. Normalnie myslalam,ze nie dam rady. Jak przyjechalam to mialam 6 cm rozwarcia, w ciagu godziny juz 10cm ale glowka dlugo schodzila w kanal i skurcze slably (choc mnie napitalalo) wiec dostalam oksy, a wtedy to i szybko i mocno. Jak urodzilam to tak mnie bolalo, jakby mi granat wybuchl. No ale ponoc przy drugim tak jest. Nie peklam,nie zostalam nacięta wiec git. Mlody cyce ssie ze hej ale dostal ode mnie butle bo bidny ciagle by ssal a jak dostal to spi juz od 22. Cudny chlopak :-) Ludziku-gratuluje! No i to tyle na razie, buziaki :-* i do jutra