Witam dziewczyny!
Poczytałam co piszecie i zgadzam się z Wami, że to jest jakieś nieporozumienie, że in vitro nie jest dofinansowane przez państwo, a swoją drogą to mnie osobiście najbardziej wkurza to, że i w kościele i w rządzie przeważają mężczyźni, którzy nigdy nie znajdą się w takiej sytuacji jak znalazła się niejedna z nas. wrr- nie mogę się denerwować...a to mnie tak rozjusza, że brak słów.
Miałam się podzielić info od gina, choć chyba powinnam przenieść się na październikówki, ale dopóki nie usłyszę serduszka, to coś mnie powstrzymuje. Coś tam we mnie rośnie- pęcherzyk ma powyżej centymetra- i ponoć już coś tam się zawiązuje, ale muszę zwiększyć lutkę do 4 na dobę, bo coś tam się nie spodobało gince na USG. Jakbym Was tu wkurzałą, to mnie stąd wyrzućcie, ale piszę też tu dlatego, że jestem przykładem, że po tych różnych lekach wymienionych w wątku można zafasolować, no ale jak coś to zrozumiem...![]()
Ty wariatko przeciez Cie nie wyrzucimy ..oszalałas? to super ze sobie dzidzia rosnie:-)