Spaczyna
Karolka mama Lolka Igorka
Dziewczyny, postanowiłam założyć nowy wątek, bo budzą się we mnie pewne niepewności i wątpliwości, a wy jako moje internetowe psiapsiółki możecie mi, a może i innym pomóc dzieląc się swoim doświadczeniem i planami na przyszłość:-)
Wiem że to trochę wcześnie na takie pytania, ale sama lubię mieć ogólnie nakreślony plan, żeby potem nie denerwować i nie martwić się na zapas, no ale chodzi mi o to, że jak już wszystkie urodzimy zdrowe i piękne dzieci, roztoczymy nad nimi matczyną opiekę na urlopach macierzyńskich, to niestety ale przyjdzie dzień, w którym ten czas dobiegnie końca... i stąd moje pytanie czy idziecie na urlopy wychowawcze... niepłatne lub płatne tak, że nie wiem na co te pieniądze starczą (taka wspaniała polityka naszego gó...nego państwa, martwi się o dzieci nienarodzone, a jak już przyjdą na świat, to jakoś nie kwapi się do żadnej pomocy
), czy wracacie do pracy, a jeśli tak to komu macie zamiar powierzyć opiekę nad swoim maleństwem?
Stąd moje pytanie, może wasze pomysły w tej sprawie natchną mnie a także może inne dziewczyny bez pomysłu na opiekę nad dzieckiem, pomogą w znalezieniu jakiegoś sensownego rozwiązania, więc prosze podzielcie się nimi :-)
Wiem że to trochę wcześnie na takie pytania, ale sama lubię mieć ogólnie nakreślony plan, żeby potem nie denerwować i nie martwić się na zapas, no ale chodzi mi o to, że jak już wszystkie urodzimy zdrowe i piękne dzieci, roztoczymy nad nimi matczyną opiekę na urlopach macierzyńskich, to niestety ale przyjdzie dzień, w którym ten czas dobiegnie końca... i stąd moje pytanie czy idziecie na urlopy wychowawcze... niepłatne lub płatne tak, że nie wiem na co te pieniądze starczą (taka wspaniała polityka naszego gó...nego państwa, martwi się o dzieci nienarodzone, a jak już przyjdą na świat, to jakoś nie kwapi się do żadnej pomocy
), czy wracacie do pracy, a jeśli tak to komu macie zamiar powierzyć opiekę nad swoim maleństwem? Stąd moje pytanie, może wasze pomysły w tej sprawie natchną mnie a także może inne dziewczyny bez pomysłu na opiekę nad dzieckiem, pomogą w znalezieniu jakiegoś sensownego rozwiązania, więc prosze podzielcie się nimi :-)
Ostatnia edycja:

) niania była ok tylko trochę za stara jak dla mnie i mnie irytowała, bo niestety im starsza niania tym gorzej przyjmuje uwagi i tym mniej się do nich stosuje, bo przecież "nie jedno już dzicko wychowała"
, ale pracowała już wcześniej u jakichś ludzi przy 5 dzieci
, Ci ludzie to potwierdzili, a my jesteśmy z niej b. zadowoleni - Maks ją bardzo lubi, bo raczej ma trochę siostrzane podejście do niego, kula się z nim po podłodze i na wszystko ma siły i energię, gotuje beznadziejnie - ale odgrzewanie jej idzie dobrze
, a że mam hopla na punkcie zdrowego żywienia to wolę sama przygotowywać posiłki dla synka, za to trochę sprząta i prasuje (za to ostanie mam ochotę ją ozłocić, bo nienawidzę prasowania)

chcialabym siedziec z synkiem jak najdluzej w domu, ale obawiam sie ze ze wzgledow finansowych moze to byc niemozliwe.. nio i poki co na horyzoncie pojawiaja sie 2 obcje.. albo zostawiac synka z tesciowa, albo z zona mojego taty, ktora na wychowawczy idzie jakos na dniach.. braciszek bedzie starszy od synusia o mniej wiecej 8 miesiecy, wiec jakos to by moze bylo.. nio, ale poki co mam watpliwosci..