reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
Mój dzień to jak zwykle wielka niewiadoma.

Pomalowałam wczoraj ten nieszczęsny parapet - ale jest na nim tyle dziur, że dzisiaj muszę wszystko od nowa robić. Już nie będę tej farby zdzierać tylko ją papierem przejadę, zaszpachluję i od nowa malowanie. A do kaloryfera muszę kupić rozpuszczalnik w spraju. Ja to zawsze coś sobie wymyślę :-)
 
ja też sie witam i dołączam z kawką, zaraz muszę się wziąść za sprzątanie bo po ostatnich nieobecnościach w domu nie wygląda to wszystko za ciekawie:sorry:

my dziś planowo siedzimy pół dnia z babcią w domu, bo mamy dyżur przy niej a pogoda typowo plażowa ehhh...
no ale nadrobimy na weekend, ma byc goraco to chyba wybedziemy nad morze albo nad jeziorko poodpoczywac:tak::tak:pierwszy raz w te wakacje bez gipsu:-)
 
Bry.... tęsknię za kawą.....

Byłam dziś w sklepie i poszłam na mięsny - była jakaś nowa babka i przyjmowała towar - stwierdziłam że poczekam - w pewnym momencie zaczęła kaszleć na mięso i sobie na rękę - powtórzyło się to kilka razy - kiedy spytała się co chcę - powiedziałam że najpierw żeby umyła dokładnie ręce - spojrzała na mnie jakby chciała mnie co najmniej zabić - jak śmiałam jej zwrócić uwagę - na pewno nie kupię tam już niczego
 
czechow - ja to w takich przypadkach za grzeczna nie bywam. O matko - a właśnie wyobraziłam sobie jakby jej P nawrzucał :-)

Idę na wesele 22 - i nie mam się w co ubrać :-( Mam taką jedną białą sukieneczkę, ale chyba nie bardzo wypada, żebym poszła w białej sukience na czyjeś wesele, tym bardziej że P jest drużbą i będziemy siedzieli obok pary młodej :-(

O właśnie Martucha - dobrze że Tafojka zauważyła - super że już gipsu nie ma
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry