reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
Tak,troszkę późno dotarłam,Oluś,bo Zuzia z wrażenia,że Babcia i Wujek wrócili,zasnęła dopiero o 21:30. :szok: :sorry2: ;-)

Dzionek spokojny. :-) Byłyśmy na małych zakupkach,a później robiłyśmy babki w piaskownicy. ;-)

A ja chodzę taka nerwowa,że masakra... Jutro zapowiada się mało fajny dzień. :baffled: Uhm... :zawstydzona/y:
 
Oleńko,rano jedziemy z Zuzią do MOPSu,a o drugim planie napisałam na zamkniętym. ;-)
A Zuzia wniebowzięta! Cały czas chodziła po domu i wołała "Ala!","Dydziu!". :-D :-D :-D Ala to moja Mama,a Dydziu - Dyziu ;-),to domowa ksywka mojego Brata jeszcze z dzieciństwa. :-p :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry