reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Coś oprócz mleczka?? Mniam...

reklama

salik_agnieszka

styczniowa mama 08'
Dołączył(a)
4 Marzec 2008
Postów
4 152
Miasto
Katowice/Chorzów
moje dziecko jest typem miesozercy :-D kielbaska, paroweczki, miesko to jest to co Wiki lubi najbardziej , chleba nie jada (sladowe ilosci) to samo z warzywami i owocami ehh ....
 

pawimi

potrojna mamusia
Dołączył(a)
24 Listopad 2008
Postów
3 970
Miasto
USA
moje tez uwielbia miesko ale w przewientwie do Wikusia niczym nie pogardzi :) Ostatnio je nawet chlebek pelnoziarnisty i odrobiny zboza nie przeszkadzaja mu miedzy zabkami :) marchewke na parze z maselkiem uwielbia! kalarepke, ogorki, pomidor, parowana kapuste wloska, wszelkie salaty, slodkie ziemniaczki, czerwone albo zolte zimniaczki parowane w calosci to ostatnio porywal mi z talerza i wkladal do buzki. Maly zarloczek. Dobrze miec takiego zarloczka po dwoch niejadkach!
 

salik_agnieszka

styczniowa mama 08'
Dołączył(a)
4 Marzec 2008
Postów
4 152
Miasto
Katowice/Chorzów
racja zarloczek lepszy od niejadka, mam porownanie z moim bratem ten tylko zupki jada, a moj syn tylko drugie dania :-) hehe
mimo to nie narzekam tak bardzo , bo skoro dziecko czegos nie je tzn ze tego nie potrzebuje narazie (niby) :-D czasem skubnie cos z owoca lub warzywka, ostatnio troche zjadl marchewki surowej :-) od czasu do czasu zje jakis sloiczek z owocami jesczez wiec nawet jest dobrze, najwazniejsze ze zdrowy i silny facet z niego :p
 

Alonqa

Mój ideał <3Michaś:)
Dołączył(a)
27 Listopad 2007
Postów
414
a MÓJ SYNEK do pewnego czasu był wszystkożercą, niestety po wizycie w szpitalu bardzo mu się zmieniło...nie umiem już za nim trafić, jednego dnia coś mu smakuje drugiego nie chce nawet tego do ust wsiąść:(
 
Do góry