• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Coś zamiast kołyski dla dziecka

julcia7777

Fanka BB :)
Cześć dziewczyny, proszę o poradę. Nasz synek skończył sześć miesięcy. Jeszcze nie raczkuje, ale szybko pełza. Ma zabawki, matę interaktywną i piankową. Problemem jest to, że nie lubi zostawać ani chwili sam w pokoju. Płacze i próbuje ,,pełzać" do pomieszczenia do którego wychodzę np. umyć naczynia. Dotychczas sprawdzała się kołyska, dziecko było w niej podczas gdy myłam naczynia widział mnie i nie płakał. Niestety synek już z niej wyrósł. Chusty nie lubi. Myślałam nad zakupem skoczka, używany byłby około 10-15 minut dziennie, ale przeczytałam, że bardzo szkodzi. Zastanawiam się czy jest coś w czym mógłby ,,siedzieć" ze mną w kuchni. Tato dziecka pracuje a ja zastanawiam się czym zastąpić kołyskę żeby sobie trochę ułatwić życie:) Z góry dziękuję za podpowiedzi
 
reklama
Dziękuję, dzisiaj zamówiliśmy i będziemy próbować:) Skoczek zajmuje mniej miejsca i też chcieliśmy kupić ale bardzo jest odradzany
No 15min dziennie w skoczku to mega słaba opcja. Dziecko powinno się jak najwięcej ruszać na płaskiej powierzchni a nie rozwalać aobie biodra wisząc w czymś takim. Podobnie zresztą chodziki. Ani to ani to nie wpływa dobrze na rozwój.
 
No 15min dziennie w skoczku to mega słaba opcja. Dziecko powinno się jak najwięcej ruszać na płaskiej powierzchni a nie rozwalać aobie biodra wisząc w czymś takim. Podobnie zresztą chodziki. Ani to ani to nie wpływa dobrze na rozwój.
Nasz synek tak wariuje na płaskiej powierzchni, że pomimo opieki umie się pare razy uderzyć.
Ze skoczkami to prawda, ale szkoda, bo bardzo ułatwiłoby to życie:) Kosztem zdrowia dziecka dlatego nie kupimy
 
Cześć dziewczyny, proszę o poradę. Nasz synek skończył sześć miesięcy. Jeszcze nie raczkuje, ale szybko pełza. Ma zabawki, matę interaktywną i piankową. Problemem jest to, że nie lubi zostawać ani chwili sam w pokoju. Płacze i próbuje ,,pełzać" do pomieszczenia do którego wychodzę np. umyć naczynia. Dotychczas sprawdzała się kołyska, dziecko było w niej podczas gdy myłam naczynia widział mnie i nie płakał. Niestety synek już z niej wyrósł. Chusty nie lubi. Myślałam nad zakupem skoczka, używany byłby około 10-15 minut dziennie, ale przeczytałam, że bardzo szkodzi. Zastanawiam się czy jest coś w czym mógłby ,,siedzieć" ze mną w kuchni. Tato dziecka pracuje a ja zastanawiam się czym zastąpić kołyskę żeby sobie trochę ułatwić życie:) Z góry dziękuję za podpowiedzi
Ja miałam zwykłe łóżeczko turystyczne, a czasami wkładałam dziecko do krzesełka do karmienia i dawałam zabawki. Tylko z tym krzesełkiem też uważałam, bo moje dzieci bardzo późno nauczyły się same siadać.
 
Ja miałam zwykłe łóżeczko turystyczne, a czasami wkładałam dziecko do krzesełka do karmienia i dawałam zabawki. Tylko z tym krzesełkiem też uważałam, bo moje dzieci bardzo późno nauczyły się same siadać.
Dziękuję:) ja miałam 2w1 łóżeczko turystyczne i kołyskę, ale synek urósł i uderza główką o zabezpieczania. Ma sześć miesięcy, siadać jeszcze nie potrafi. Teraz szukam czegoś zamiast tego, ale chyba tylko kojec byłby bezpieczny
 
Ja rozkładam mate w kuchni i daje zabawki jak potrzebuje cos w kuchni ogarnac. Tyle, ze nasz syn jeszcze nie pełza wiec nie wiem jak to jest z mobilnym dzieckiem, ale mam psa wiec dziecko zawsze nawet w lazience jest przy mnie. Jeszcze jesli miesci sie w wózku w gondoli to możesz spróbować, czy na chwile będzie chciał lezec.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry