Hejka
Dziewczyny niepotrzebnie porównujecie swoje objawy. Każda ciąża jest inna, każda kobieta jest inna i każda inaczej wszystko odczuwa. To, że nie bolą Was piersi to nie znaczy, ze zaczną albo że coś jest nie tak. Mnie trochę pobolewają, ale sutki nie są tkliwe. W pierwszej ciązy sutki strasznie mnie bolały, piersi tez. Nie mam mdłości, a w pierwszej ciąży zdychałam cały 1 trymestr. Teraz z kolei boli mnie żołądek, mam straszne wzdęcia, boli mnie dosłownie cały brzuch, a na dodatek czuję macicę jak przed okresem i też się stresuję, choć niby to normalne bo się rozciąga. Ból nie jest jakiś duży, po prostu ją czuję i wiecie, różne myśli krążą po głowie

Dziś ide na usg prywatnie, więc liczę że lekarz rozwieje moje obawy
Co do niedoczynności w ciąży - ja też choruję na niedoczynność (Hashimoto) i poza tym, że przyjmuję na stałę Euthyrox (być może będzie trzeba zwiększyć dawkę), to biorę tabletki z jodem i witaminę D3. Tak mi zaleciła endokrynolog. Podobno jod powinno się przyjmować już przed zajściem w ciążę, jak kwas foliowy. Ja o tym nie wiedziałam. Mój gin zaleca mi generalnie taki kompleks witamin dla ciężarnych (ważne żeby był jod) np. Falvit Mama, Femibion I. W pierwszej ciązy brałam te witaminy całą ciąże i przez cały okres karmienia piersią. Po zakończeniu karmienia jod trzeba odstawić. A badania tsh robiłam co miesiąc. W Warszawie w szpitalu na Banacha jest taki endokrynolog, który w każdy wtorek przyjmuje tylko ciężarne bez zapisów. Przychodzisz, siadasz w kolejce i czekasz. Tylko trzeba mieć skierowanie do poradni endokrynologicznej przed pierwszą wizytą.