Mry, kochana, gratuluję tych kopniaczków, ale fajnie! Takie zadośćuczynienie za te stresy

dzidziuś mówi "Mamo, mam się dobrze, nie martw się"

Nie mogę się już doczekać tych mocniejszych ruchów, smyranki mam od dawna (choć ostatnio jakby mniej), może pod choinkę zrobi mi małe prezent.
Kaana, to faktycznie ogromne zaskoczenie... duże skrócenie w takim czasie... trzymam kciuki. Zrezygnowałabym z prac domowych typu odkurzanie, sprzątanie, dźwiganie zakupów, przynajmniej na jakiś czas, lepiej poleż, jakaś pozytywna lektura w dłoń albo świąteczne filmy w tv- i relaks.
Mujer, pierwsze usg- trzymam kciuki, na pewno będzie wszystko ok i cudowne wrażenia.
Mamaka, Pkowalska- kciuki zaciśnięte!
O której macie wizyty?