reklama

Czerwcowe mamy 2017

Ja bardzo nie lubię określenia że ktoś ma parkę brrr.
Tez się bałam mieć synka bo ja mam same siostry, nie wiedziałam w co będziemy się bawić, ale on zamiast zabawy autami wybiera "asystowanie" mi w kuchni ;) haha



W zasadzie dopóki maluch jest z mamą w domu to zwykle lubi bawić się w to, co mama robi - mój też i sprzątał i gotował i nawet się malował ;) pranie robił itd. :)
Teraz już jest starszy to poza wymienionymi to lubi też ponaprawiać co nieco, zagląda do taty do warsztatu. Auta też lubi


7u223e3kwboc3bjp.png
 
reklama
A i jeszcze mój Nikoś długo mówił o sobie w formie żeńskiej np. "zrobiłam, umyłam" - ale to też przez to, że głownie ze mną czy babcią spędzał całe dnie i taką formę najcześciej słyszał :)


7u223e3kwboc3bjp.png
 
Wierz mi że łatwiej przewinac niż dziewczynke ;) z sikaniem to różnie ,mój ma takie ciśnienie że jak dobrze nie usiądzie na nocnik to wszytko mokre


Przypominało mi się jak pracowałam w żłobku i chłopiec miał zrobić siku a wraca cały mokry i pytam się go dlaczego nie zrobił siku a on, że zapomniał wsadzić siusiaka[emoji23][emoji23]

Z dziewczynką właśnie wszystko łatwo, żadnych siusiaków, żadnych napletków. Na spacerze idzie się z nią w krzaczki ona kuca i sika a z chłopcem.. jak mu wytłumaczyć, że musi trzmać siusiak..[emoji16][emoji23]

f2w3rjjgwqepia0h.png
 
Przypominało mi się jak pracowałam w żłobku i chłopiec miał zrobić siku a wraca cały mokry i pytam się go dlaczego nie zrobił siku a on, że zapomniał wsadzić siusiaka[emoji23][emoji23]

Z dziewczynką właśnie wszystko łatwo, żadnych siusiaków, żadnych napletków. Na spacerze idzie się z nią w krzaczki ona kuca i sika a z chłopcem.. jak mu wytłumaczyć, że musi trzmać siusiak..[emoji16][emoji23]

f2w3rjjgwqepia0h.png
ja pamiętam jak mój wtedy 4-5letni kuzyn łapał się za siusiaka i go pociągał co skutkowało tym że mu stawał. Ja się go pytam : Kacper co ty robisz ? A on do mnie : lubie jak stoi [emoji23][emoji23][emoji23].
Już sobie wyobrażam mojego Artka xd

w57vyx8dubspq12k.png
 
Przypominało mi się jak pracowałam w żłobku i chłopiec miał zrobić siku a wraca cały mokry i pytam się go dlaczego nie zrobił siku a on, że zapomniał wsadzić siusiaka[emoji23][emoji23]

Z dziewczynką właśnie wszystko łatwo, żadnych siusiaków, żadnych napletków. Na spacerze idzie się z nią w krzaczki ona kuca i sika a z chłopcem.. jak mu wytłumaczyć, że musi trzmać siusiak..[emoji16][emoji23]

f2w3rjjgwqepia0h.png
Hahaha :D
No mój nie umie jeszcze sikać na stojaco. Może tata kiedys go nauczy :)


 
Ja mam chłopa w domu i jest gitara. Pewnie nad dziewczynka bym się trzesa a tak mam opanowane do perfekcji ;-)
Wczoraj właśnie byłam u chirurga z jajeczkami i napletkiem, zobaczymy co to będzie jak mamusia będzie pomagać!
 
reklama
Na początku się trzyma za niego, a potem on sam chce byc samodzielny.

Emka...ja tez miałam takie obawy z synkiem, ale w praniu wyszło, ze chłopaki łatwiejsze w obsłudze, a w życiu mniej problemowe.
Jak te moje nastolatki teraz pod wpływem hormonów, to mam wrażenie , że 3 ciężarne są w domu i tak w żartach czasem mowię do męża po jakiejś ciężkiej sytuacji "a mógłbyć chłopak " [emoji6]


Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry