Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
teraz sobie przypominam , zę kolega który miał chyba wrzody jadł siemię lniane... i twierdził ze najlepsze są takie świeżo zmielone w młynku ( nie tracą wtedy tych tłuszczów o których piszesz) , bo jak się je całe nasionka to moze dochodzić do jakiegoś zapychania jelit czy coś, bo te łupinki sie przyklejają do jelit a są ciężkie do strawienia. nie wiem na ile to prawda.Na zdrówko Kochana [emoji8] Myślę że na pół szklanki wrzątku 1-2 łyżeczki od herbaty. Moja babcia robi, studzi troszkę i je. Ale słyszałam że lepsze są nasiona lub sam olej, bo to mielone jest odtłuszczone, a podobno to ten "tłuszcz" ma takie super działanie [emoji5] Ja na razie rzuję nasionka, ale jak się skończą spróbuję kisiel [emoji16]
![]()
Mi też brzuch boli jak przesadzę z robotą... Dlatego teraz jak widzę, że kurz leży- myślę sobie, że i ja poleżę [emoji23][emoji23][emoji23]
nie martw się. o ile ten ból nie przypomina takich regularnych pulsujących skurczów, i nie masz plamienia ani krwawien, to prawdopodobnie to tylko macica się rozszerza. lekarz zalecił mi się za bardzo nie wysilać, brac wtedy nospę i leżeć. a jesli chodzi o sprzątanie to może rozkładaj sobie to na kilka razy? zeby się nie przeciążac?
Popieram, jeśli mielone to świeżo właśnie z nasion [emoji106] Ale o tych łupinkach nie słyszałam [emoji52]teraz sobie przypominam , zę kolega który miał chyba wrzody jadł siemię lniane... i twierdził ze najlepsze są takie świeżo zmielone w młynku ( nie tracą wtedy tych tłuszczów o których piszesz) , bo jak się je całe nasionka to moze dochodzić do jakiegoś zapychania jelit czy coś, bo te łupinki sie przyklejają do jelit a są ciężkie do strawienia. nie wiem na ile to prawda.