reklama

Czerwcowe mamy 2017

Macie w swoich badaniach krwi np markery nowotworowe??

uwo9dqk323h73wzt.png
Nie a po co? Markery nie są testem przesiewowym na obecność nowotworu, tzn na podstawie wyniki nie można stwierdzić czy ktoś jest chory czy nie. One służą do monitorowania już leczonego raka
 
reklama
Jesteś pewna z tą różyczką? Z tego co wiem to choruje się tylko raz
Jak miałam 7 lat chorowałam na różyczkę . Kilka lat później ( pomimo chorowania) miałam obowiążkową szczepionkę po której na drugi dzień dostałam różyczki.. Także zdaniem mojego ówczesnego pediatry - miałam 2 razy. Niestety ma chorobach zakaźnych zupełnie się nie znam.

f2w3skjoapwrgv7j.png
 
Nie a po co? Markery nie są testem przesiewowym na obecność nowotworu, tzn na podstawie wyniki nie można stwierdzić czy ktoś jest chory czy nie. One służą do monitorowania już leczonego raka
nie zgodzę się z tym. ja naprzyklad od operacji usunięcia torbieli z jajnika mam robione co 6 miesięcy i w ciąży również. Jeśli ktoś ma obciążenie genetyczne nowotworem ( nie każdy nowotwór to rak) to powonien robić by zareagować jak najszybciej

w57vyx8d0y5gtqc5.png
 
Do dziewczyn chorowitych ...
Mnie tez brało przeziębienie , kaszel do tego zasmarkana przez 2 tygodnie leki jakieś słabe ale oczywiście witamina C jak złoto w tym stanie , ogólnie od maja biorę codziennie C1000 , ale jak dowiedziałam sie o ciąży odpuściłam bo uznałam , że to może być za dużo , ale lekarz pozwolił tak po 3 dniach chorowania zdrowa jak ryba :) i uznałam , że będę brała cały czas taka dużą dawkę bo to jedynie mnie wzmacnia na 100% . Więc polecam , przedawkować się nie da :)

Nie jestem lekarzem ale 1000 jednostek to bardzo duzo. Ja bym nie ryzykowala w ciazy brania sztucznych suplementow w tak duzych dawkach. Jest wiele owocow i warzyw ktore maja duze dawki wit C.Decyzja jednak nalezy do ciebie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry