reklama

Czerwcowe mamy 2017

A więc dzisiaj byłam jeszcze raz tym razem u swojego lekarza. Zrobił usg, bardzo szczegółowo wszystko mi tłumaczył. Miałam i przez brzuch i dopochwowo bo Bąbelek nie chciał pokazać przezierności. Różnica wyników na obu sprzętach możliwa, ale sam się zdziwił, ze babka zmierzyła przeziernosc 1,9 a on za nic nie mógł uchwycić więcej niż 1,5.
Wg niego Maleństwo ma 7 cm ( czekaliśmy aż się wyprostuje) a nie 6. No i ciąża 13,2 a nie 12,2. A ze śmiesznych we wpisie od kobiety mam łożysko na tylnej, a wg niego na przedniej :)
Tak czy siak potwierdził, że wszystko jest ok. A Bąbelek na początku badania pokazywał ze jest chłopcem, a na końcu, ze dziewczyna. Tak więc pojawiły się o dziwo szansę na dziewczynkę.
Kolejne usg, gdzie juz płeć powinna byc pewna bedzie 27.12 czyli 18 tc.
My uspokojeni możemy przygotowywać się do świąt.
83e813399fbfb6c27f06ba8778205829.jpg



oar8pg4ngmro558y.png
Jaka rozbieżność:/ ale dobrze że wszystko w porządku!

 
reklama
Jestem po wizycie u neurologa... bardzo "zabawna" w swoim tylko mniemaniu Pani doktor na dzień dobry stwierdziła, ze "o, pewnie chce zwolnienie i wymyśliłam rwe" myślałam, ze Jej jebne ale w pełnym opanowaniu powiedziałam, ze Jej diagnoza jest błędna gdyż w pierwszej ciąży pracowałam do końca i teraz chce też jak najdłużej. następnie stwierdziła, ze "jakby mnie tak bardzo bolało to bym nie weszła z takim pięknym uśmiechem i na ladniutkich obcasikach" no i tu znowu odbilam piłeczkę, ze na obcasach chodzę już naście lat i jak zakładam plaskie buuty to plecy bolą mnie bardziej, dodałam również ze Bardzo przepraszam, ze nie wczulam się w rolę i nie zaczęłam jeczec z bólu już przed gabinetem.
Ok, zbadala mnie, odruchy jak przy rwie... Ale jak to "doktor" stwierdziła mam krzywy kręgosłup, tak będzie, będzie coraz gorzej, mogę chodzić na basen albo yoge dla ciężarnych, do fizjoterapeuty na to obklejenie plastrami to ona mi nie da bo miednica co chwilę praktycznie w ciąży zmienia ustawienia więc trzeba by to było non stop zmieniać (co jest brednia według mnie)
No nie ważne, wyszłam i złożyłam skargę na nią.

I wiecie co? wtedy w szpitalu mnie lepiej potraktowali przy tym bólu niż dziś ta lekarka w jakby nie było prwatnej klinice.
 
Jestem po wizycie u neurologa... bardzo "zabawna" w swoim tylko mniemaniu Pani doktor na dzień dobry stwierdziła, ze "o, pewnie chce zwolnienie i wymyśliłam rwe" myślałam, ze Jej jebne ale w pełnym opanowaniu powiedziałam, ze Jej diagnoza jest błędna gdyż w pierwszej ciąży pracowałam do końca i teraz chce też jak najdłużej. następnie stwierdziła, ze "jakby mnie tak bardzo bolało to bym nie weszła z takim pięknym uśmiechem i na ladniutkich obcasikach" no i tu znowu odbilam piłeczkę, ze na obcasach chodzę już naście lat i jak zakładam plaskie buuty to plecy bolą mnie bardziej, dodałam również ze Bardzo przepraszam, ze nie wczulam się w rolę i nie zaczęłam jeczec z bólu już przed gabinetem.
Ok, zbadala mnie, odruchy jak przy rwie... Ale jak to "doktor" stwierdziła mam krzywy kręgosłup, tak będzie, będzie coraz gorzej, mogę chodzić na basen albo yoge dla ciężarnych, do fizjoterapeuty na to obklejenie plastrami to ona mi nie da bo miednica co chwilę praktycznie w ciąży zmienia ustawienia więc trzeba by to było non stop zmieniać (co jest brednia według mnie)
No nie ważne, wyszłam i złożyłam skargę na nią.

I wiecie co? wtedy w szpitalu mnie lepiej potraktowali przy tym bólu niż dziś ta lekarka w jakby nie było prwatnej klinice.
Ja pierdziu [emoji34][emoji34][emoji34] współczuję
Mam wrażenie ze oni naprawdę mają się za bogów [emoji21]

 
Jestem po wizycie u neurologa... bardzo "zabawna" w swoim tylko mniemaniu Pani doktor na dzień dobry stwierdziła, ze "o, pewnie chce zwolnienie i wymyśliłam rwe" myślałam, ze Jej jebne ale w pełnym opanowaniu powiedziałam, ze Jej diagnoza jest błędna gdyż w pierwszej ciąży pracowałam do końca i teraz chce też jak najdłużej. następnie stwierdziła, ze "jakby mnie tak bardzo bolało to bym nie weszła z takim pięknym uśmiechem i na ladniutkich obcasikach" no i tu znowu odbilam piłeczkę, ze na obcasach chodzę już naście lat i jak zakładam plaskie buuty to plecy bolą mnie bardziej, dodałam również ze Bardzo przepraszam, ze nie wczulam się w rolę i nie zaczęłam jeczec z bólu już przed gabinetem.
Ok, zbadala mnie, odruchy jak przy rwie... Ale jak to "doktor" stwierdziła mam krzywy kręgosłup, tak będzie, będzie coraz gorzej, mogę chodzić na basen albo yoge dla ciężarnych, do fizjoterapeuty na to obklejenie plastrami to ona mi nie da bo miednica co chwilę praktycznie w ciąży zmienia ustawienia więc trzeba by to było non stop zmieniać (co jest brednia według mnie)
No nie ważne, wyszłam i złożyłam skargę na nią.

I wiecie co? wtedy w szpitalu mnie lepiej potraktowali przy tym bólu niż dziś ta lekarka w jakby nie było prwatnej klinice.
Co za głupia baba! Aż mi ciśnienie skończyło! A jakbyś przyszła z płaczem to by powiedziała,że jesteś przewrazliwiona na swoim punkcie... wr !

Napisane na SM-G903F w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Jestem po wizycie u neurologa... bardzo "zabawna" w swoim tylko mniemaniu Pani doktor na dzień dobry stwierdziła, ze "o, pewnie chce zwolnienie i wymyśliłam rwe" myślałam, ze Jej jebne ale w pełnym opanowaniu powiedziałam, ze Jej diagnoza jest błędna gdyż w pierwszej ciąży pracowałam do końca i teraz chce też jak najdłużej. następnie stwierdziła, ze "jakby mnie tak bardzo bolało to bym nie weszła z takim pięknym uśmiechem i na ladniutkich obcasikach" no i tu znowu odbilam piłeczkę, ze na obcasach chodzę już naście lat i jak zakładam plaskie buuty to plecy bolą mnie bardziej, dodałam również ze Bardzo przepraszam, ze nie wczulam się w rolę i nie zaczęłam jeczec z bólu już przed gabinetem.
Ok, zbadala mnie, odruchy jak przy rwie... Ale jak to "doktor" stwierdziła mam krzywy kręgosłup, tak będzie, będzie coraz gorzej, mogę chodzić na basen albo yoge dla ciężarnych, do fizjoterapeuty na to obklejenie plastrami to ona mi nie da bo miednica co chwilę praktycznie w ciąży zmienia ustawienia więc trzeba by to było non stop zmieniać (co jest brednia według mnie)
No nie ważne, wyszłam i złożyłam skargę na nią.

I wiecie co? wtedy w szpitalu mnie lepiej potraktowali przy tym bólu niż dziś ta lekarka w jakby nie było prwatnej klinice.
Włos się na głowie jeży jak to sie czyta. I gdzie ich współczucie dla pacjenta, troska? Nóż się w kieszeni otwiera.

Ja czekam przed gabinetem bo dość duża obsuwa czasowa jest.



 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry