To wam opowiem co moi teściowie nowego wymyślili znowu. Teść wpadł do nas z tekstem jak możemy nazwać syna Leon, skrzywdzimy dziecko oczywiście. Akurat to imię idealnie pasuje do naszego nazwiska i od zawsze nam się podobało. Tak teścia opierdoliłam aż się zdziwił bo zawsze byłam milutka i potulna. Już mi się ulało za wszystkie te ich teksty. Po czasie przychodzi teściowa:-) i zaczyna opowiadać o przedszkolach dla wnuka. Które jest najlepsze i że już powinnam coś wybrać i go zapisać. Nosz kuźwa zapytałam ją czy ma równo pod sufitem i zapisuje moje nienarodzone dziecko do przedszkola. Poszaleli no nie podoba im się imię, płeć nie ta co trzeba. Już planują kiedy nastepna ciąża :-) Jak na połówkowym wyjdzie jednak dziewczynka to nie powiem im do porodu niech sie martwią chłopakiem do końca ;-)