Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
przechodziłam przez to 2 razy i każdy wspominam inaczej.Hej,
właśnie trafiłam na wpis mamy ginekolog na temat połogu. Przeczytałam go i komentarze pod nim... nie miałam zielonego pojęcia że tak to wygląda! 90% dziewczyn wspomina ten czas jako jeden z najgorszych w życiu. Ja myślałam że kilka dni będę obolała i zmęczona, liczyłam się też, znając siebie, z rozchwianiem emocjonalnym... ale tak naprawdę połowy rzeczy o połogu nie wiedziałam! Dziewczyny które rodziły, jak to u Was było? Tatusiek dostanie 10 dni wolnego po porodzie a potem będę samiusieńka jak palec od 6 rano do 17, bez nikogo bliskiego do ewentualnej pomocy i szczerze mówiąc trochę trzęsę portkami że nie dam rady...
Napisane na SM-G955F w aplikacji Forum BabyBoom
też się dziwię, czemu to jest taki przemilczany temat - czy nie pasuje do słodkiej wizji macierzyństwa jak z reklamy?Mam nadzieję że tatusiek stanie na wysokości zadania i damy sobie radę. On żyje w słodkiej nieświadomości, nie ma raczej zielonego pojęcia o tym co może się ze mną dziać i jakie to wyzwanie w ogóle. Z resztą nie ma się co dziwić facetowi skoro nawet ja nie wiedziałam jak to wygląda. Bardzo przemilczany jest to temat. Tyle się mówi o ciąży i porodzie a o połogu cisza. Nikt mi nigdy nie powiedział o odchodach połogowych (wiedziałam że się krwawi ale nie wiedziałam że jest to tak obfite i tak długo trwa), o tym poceniu się, problemach w toalecie i milionie innych rzeczy. Ja zawsze wolę wiedzieć i nastawić się na najgorsze a potem pozytywnie się zaskoczyć. Ja wiedząc o różnych rzeczach mniej panikuję niż nie wiedząc. A o połogu nawet moja super otwarta mama mnie nie oświecała.
Napisane na SM-G955F w aplikacji Forum BabyBoom
podkłady na łóżko rozkładałam tylko w pierwszym tygodniu, tak na wszelki wypadek. podkładów podporowych a la duże podpaski to już nie pamiętam dokładnie ile zużyłam, kilka paczek poszło na pewno. jedna paczka to jednak za mało, no chyba że po cc, gdzie podobno krwawi się dużo mniej. ale z doświadczenia to nie wiem, rodziłam 2 razy snMi o połogu wspominały siostry i jedna znajoma... Zgodnie wszystkie stwierdziły, że sam poród to jest nic w porównaniu z tym co jest po. Poród trwa ileś tam godzin, rodzisz i masz dzidziusia i wtedy się zaczyna... Nawet ostatnio położna w szkole rodzenia mówiła, że z kobiety naprawdę się leje, pierwszy tydzień to nic fajnego, ale wiadomo że wszystko mija.
A propo tego tematu. Będziecie zaopatrzone w takie podkłady na łóżko, takie większe? Nie wiem jak to wygląda ale może te które rodziły się wypowiedzą. Bo w nocy najbardziej się boję że łóżko zabrudzę czy coś... i nie wiem ile potrzeba tych podkładów poporodowych, takie a'la większe podpaski. Kupiłam na razie jedną paczkę do szpitala, ale chyba naiwna jestem mi tyle wystarczy?
Poza tym przeraża mnie to, bo właściwie odkąd dostałam okres jako nastolatka używam tylko tamponów i wizja że ze mnie coś wycieka jest dla mnie przerażająca i z pewnością będę chodzić wkurzona, no ale trzeba przeżyć...
Mi o połogu wspominały siostry i jedna znajoma... Zgodnie wszystkie stwierdziły, że sam poród to jest nic w porównaniu z tym co jest po. Poród trwa ileś tam godzin, rodzisz i masz dzidziusia i wtedy się zaczyna... Nawet ostatnio położna w szkole rodzenia mówiła, że z kobiety naprawdę się leje, pierwszy tydzień to nic fajnego, ale wiadomo że wszystko mija.
A propo tego tematu. Będziecie zaopatrzone w takie podkłady na łóżko, takie większe? Nie wiem jak to wygląda ale może te które rodziły się wypowiedzą. Bo w nocy najbardziej się boję że łóżko zabrudzę czy coś... i nie wiem ile potrzeba tych podkładów poporodowych, takie a'la większe podpaski. Kupiłam na razie jedną paczkę do szpitala, ale chyba naiwna jestem mi tyle wystarczy?
Poza tym przeraża mnie to, bo właściwie odkąd dostałam okres jako nastolatka używam tylko tamponów i wizja że ze mnie coś wycieka jest dla mnie przerażająca i z pewnością będę chodzić wkurzona, no ale trzeba przeżyć...