reklama

Czerwcowe mamy 2020

reklama
Cześć Dziewczyny! Przede mną pierwsza wizyta, rzecz jasna ta ciążowa ;) My na dwie kreski musieliśmy odrobinkę... poczekać, więc emocji jest w nas całe mnóstwo! Jeszcze trochę nie dowierzamy ;) Wg. moich obliczeń maluszek przyjdzie na świat z końcem czerwca. Czuję się naprawdę dobrze, nie mam mdłości, zachcianek, czy wilczego apetytu (uf!), pozostałe objawy mam, ale są naprawdę znośne.
Cieszę się, że mogłam do Was dołączyć ❤️❤️❤️
Cześć
Znam to uczucie długiego oczekiwania, a potem niedowierzania, wręcz ciągłej obawy, żeby uwierzyć, że w końcu się udało.
Witaj w gronie
 
Cześć
Znam to uczucie długiego oczekiwania, a potem niedowierzania, wręcz ciągłej obawy, żeby uwierzyć, że w końcu się udało.
Witaj w gronie
Tak, to uczucie to istne szaleństwo! Zrobiłam 5 testów , potem bętę, a i tak nie mogłam uwierzyć. Mąż, jak się dowiedział zapytał "serio?", bo myślał, że żartuję. Potrzebowałam dobrych 3 dni, żeby w to uwierzyć. A te 3 dni w pracy były właściwie bezowocne, na niczym nie mogłam się skupić, myślałam tylko o tym. Tak bardzo się cieszę, że nie umiem opisać tej radości ❤️
 
A moja mama mówi, że trzecie samo się rodzi. Ma czworo dzieci i z trzecim poród błyskawiczny. Mam nadzieję, że to po niej odziedziczyłam [emoji16]

oooo to mam nadzieję, że ja też to po niej odziedziczyłam [emoji1787][emoji1787][emoji1787][emoji1787]

a tak serio, to już z drugim było mi łatwiej, chociaż był sporo większy niż pierwszy, a tak naprawdę to najbardziej pamietam, że już w trakcie partych złapał mnie skurcz łydki, a że tak mnie bolało, to na zaciśniętych zębach, nie miałam tego jak powiedzieć i tak jakoś półbokiem rodziłam, bo chciałam dosięgnąć tą łydkę i pokazać, żeby mi ktoś pomasował... masakra jakaś, co to człowiek pamięta [emoji1787][emoji1787]
 
Hej Tylia ! Długo sie staraliście? Cieszę się, że się udało !
z tym niedowierzaniem też tak mam chociaż to moja druga ciąża;)
a ja objawów poki co nie mam żadnych oprócz zmęczenia.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry