reklama

Czerwcowe mamy 2020

Brzuch mnie trochę bardziej dzisiaj boli niż przez ostatnie dni [emoji20] chyba pójdę spać przynajmniej nie będę myślała o tym.
Moze to bylo to... Lekarzem nie jestem ale nie nastawiaj sie na najgorsze [emoji846] jeżeli nie czujesz sie pewnie to zawsze mozesz jechać na ip albo czekac do rana i lecieć do gina,. Czasami takie plamki sie zdarzają, ja w pierwszej ciazy w 5-6 tygodniu mialam przez 7 dni plamienia a wszystko bylo w porządku a urodzilam w 41 tyg dopiero.
A jak czujesz? Wszystko poza tym jest ok?
 
reklama
@Tinia ja w pierwszej ciąży też miałam takie brązowe plamienie. Dostałam luteinę i po paru dniach przeszło a ciążę donosialm i urodziłam zdrowego synka. Takie plamienia w ciąży się zdarzają. Jeśli nie jest to zywoczerwona krew to nie należy panikować. Zadzwoń do swojego gina i zapytaj co masz robić.
 
oooo to mam nadzieję, że ja też to po niej odziedziczyłam [emoji1787][emoji1787][emoji1787][emoji1787]

a tak serio, to już z drugim było mi łatwiej, chociaż był sporo większy niż pierwszy, a tak naprawdę to najbardziej pamietam, że już w trakcie partych złapał mnie skurcz łydki, a że tak mnie bolało, to na zaciśniętych zębach, nie miałam tego jak powiedzieć i tak jakoś półbokiem rodziłam, bo chciałam dosięgnąć tą łydkę i pokazać, żeby mi ktoś pomasował... masakra jakaś, co to człowiek pamięta [emoji1787][emoji1787]

Ja miałam podobna sytuacje ze już na sam koniec rodząc złapał mnie skurcz stopy bodajże [emoji85] jakaś masakra [emoji13]
 
@Tinia zwykle takie plamienia nie są niczym groźnym ale warto je sprawdzić. Ja w poprzedniej ciąży miałam dwa naprawdę duże krwawienia żywa krwią (pierwsze w 3 miesiącu, potem w 5) i okazało się że pękły jakieś krwiaki. W zeszłym tygodniu miałam też do czynienia z żywa krwią a na USG wszystko dobrze.l i prawdopodobnie naczynko pękło. Wszystko trwało 3dni.
Jak masz być spokojniejsza to udaj się do lekarza lub IP. Warto sprawdzic dla własnego spokoju.
Jak dzisiaj sytuacja? Nadal masz plamienia?
 
Eh ja już od dzisiaj na zwolnieniu. Zaraz mam się zadzwonić z szefem [emoji85] strasznie się boje. Obiecałam mu że jak znajdę w ciążę to dowie się możliwie jak najszybciej aby ogarnąć moje tematy. Plan też był taki że powiem mu za tydzień, a do konca listopada skończę tematy i pójdę na zwolnienie. A teraz niedosc że nagle to zostawię cały zespół w czarnej d**** z tematami... [emoji85] Głupio mi i boję się rozmowy z nim, choć wiem że zrozumie.
 
Ja już po rozmowie z szefem. Ogólnie spoko, najlepsze że powiedział mi że spodziewał się tego już od lipca więc i tak jest nieźle [emoji85][emoji85][emoji23] mam odpoczywać i niczym się nie przejmować. Ufff
Oczywiście w pracy już plotki poszły, więc już każdy się domysla. Ah teraz tylko czekać do 31.10 na USG i oby wszystko było dobrze [emoji1696][emoji110]
 
reklama
Ja już po rozmowie z szefem. Ogólnie spoko, najlepsze że powiedział mi że spodziewał się tego już od lipca więc i tak jest nieźle [emoji85][emoji85][emoji23] mam odpoczywać i niczym się nie przejmować. Ufff
Oczywiście w pracy już plotki poszły, więc już każdy się domysla. Ah teraz tylko czekać do 31.10 na USG i oby wszystko było dobrze [emoji1696][emoji110]
No i super [emoji846]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry