U nas łóżeczko skręciliśmy a jak wywietrzało umyliśmy i całe folia spożywcza owinelismy żeby się nie kurzyło i tak samo z komodą z ubrankami zrobiliśmy więc jest jakiś sposób. A co do sprzątania to chyba poprostu tak już jest ja też mam podobnie i codziennie tylko wymyślam co zostało jeszcze do posprzątania [emoji85]Phi...znowu wróciła do normyA ja już dostaję hopla....paranoja sterylności....wyszorowałam pralkę szczoteczką do zębów....fugi w kuchni i łazience też....wszystkie szafki, półki i kąty....żyrandole i lampy też....zabroniłam mężowi skręcać łóżeczko, żeby się nie zasyfiło....chociaż myślę teraz , ze może trochę śmierdzieć "nowością" takie świeżo skręcone [emoji848] urobiłam się jak głupia....ciekawe czy wieczorem coś ruszy [emoji848]