Tau nie ma czego zazdroscic- ja mam tylko dostep do swiezego powietrza jak i de na autobus albo po kanapke do sklepu a tu zamiast sniegu leje zima prawie non stop. Chociaz wiem ze w domu tez bym sie nudzila ale tak jeszcze jakby chociaz sroda byla wolna. Zaczynam myslec ze za malo uzywam tego mojego Maternity wszyscy w biurze choruja od czasu do czasu a ja- nieprzespana noc, mdlosci czy omdlenia i tak sie dowloke tutaj. No i jeszcze zawsze otwiera biuro a na zewnatrz sa te blaszane rolety ktore sa cholernie ciezkie. Uhm