kajdusia
Fanka BB :)
No to mi dałyście do myślenia z tym materacem
Owszem rozważałam kupno nowego, ale głównie dlatego, że tamten może brudny, może kurz, roztocza...., a o dopasowaniu do ciałka dziecka nawet nie pomyślałam! Buciki też Piotrek czasem nosił po kimś, choć mamy fioła na punkcie butów dobrych i bezpiecznych dla stopy... Za naszych czasów jedno obuwie nosiło i po kilkanaście dzieci i wcale nie uważam, żebym miała jakieś koślawe nogi, nigdy też sobie nic nie złamałam i nie zwichnęłam... Zgadzam się z Elizką- nie dajmy się zwariować ;-)
Laktator miałam Aventu( mam nadal), byłam bardzo zadowolona! Rada dla dziewczyn z dużymi piersiami- kupujcie laktatory gdzie nakładka silikonowa jest naprawdę duża, miałam pożyczony laktator CHicco, gdzie nakładka nawet nie zasłaniała brodawek i nie wydoiłam nim ani kropli
Wróciłam z Piotrusiem z ogrodu, dwie godziny porządkowaliśmy, zamiataliśmy, grabiliśmy, czuję się cudnie zmęczona :-) Zaraz obiad, a po nim jedziemy kupić Piotrusiowi buty do Bartka (a propos dobrych butów dla dziecka!)
Owszem rozważałam kupno nowego, ale głównie dlatego, że tamten może brudny, może kurz, roztocza...., a o dopasowaniu do ciałka dziecka nawet nie pomyślałam! Buciki też Piotrek czasem nosił po kimś, choć mamy fioła na punkcie butów dobrych i bezpiecznych dla stopy... Za naszych czasów jedno obuwie nosiło i po kilkanaście dzieci i wcale nie uważam, żebym miała jakieś koślawe nogi, nigdy też sobie nic nie złamałam i nie zwichnęłam... Zgadzam się z Elizką- nie dajmy się zwariować ;-)Laktator miałam Aventu( mam nadal), byłam bardzo zadowolona! Rada dla dziewczyn z dużymi piersiami- kupujcie laktatory gdzie nakładka silikonowa jest naprawdę duża, miałam pożyczony laktator CHicco, gdzie nakładka nawet nie zasłaniała brodawek i nie wydoiłam nim ani kropli

Wróciłam z Piotrusiem z ogrodu, dwie godziny porządkowaliśmy, zamiataliśmy, grabiliśmy, czuję się cudnie zmęczona :-) Zaraz obiad, a po nim jedziemy kupić Piotrusiowi buty do Bartka (a propos dobrych butów dla dziecka!)

Nawet nie będę próbować Was nadrabiać bo zajęłoby mi to czas pewnie gdzieś do porodu, a chciałabym jednak jeszcze z Wami pogadać o tym i o owym.
, wszystkie pomiary miała starsze conajmniej o tydzień w związku z czym mój aktualny termin porodu został przesunięty na 10 czerwca, choć ja i tak uparcie twierdzę że urodzę w noc świętojańską
No nic, trudno się mówi. Teraz sobie pójdę poczytać choć tych parę stron wstecz, żeby jakoś się "zaktualizować" i ponownie wejść w czerwcówkowy rytm