Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
teraz mala znow spi
a prezenty od jego rodziny(wogle sie tego nie spodziewalam
) 


Maz mial pierwsze 4 lekcje odwolane wiec sobie leniuchowalismy do poludnia.

Niestety w tym kraju wygląda to tak zazwyczaj, że jak nie zapłacisz to nic nie będziesz miała porządnie
Szkoda że ja nie mam takich włosów
Też niestety muszę myć codziennie:-( Świetny Dżinks:-)
Jak wy dajecie radę w domu?
Ja mam tu dzisiaj masakrę:-(I w pewnym momencie na prawdę zastanawiałam się czy nie wziąć małej w kombinezonie na dwór
hefi z polityki pieniężnej.. Nuda strasznaAle to tylko (albo aż) kolokwium
emalia a czemu nie płacą wypłaty? Do sądu pracy takich bałwanów podać!Ja bym się wściekła...
Alusia a to mleko które dajesz do kaszki to Twoje czy MM?? Ja też bym obstawiała że on się nie najada. Moja też była straszna przez pierwsze dwa miesiące:-(
kasiu a widzisz jak Cię zaskoczyła? Może rzeczywiście teraz między wami się jakoś ułoży:-)
A ja mam nerwaWózek dzisiaj po spacerze ma flaka na jednym kole, kupiłam pompkę samochodową i łatki, stary wraca wieczorem rozbiera, a tam druty z opony powychodziły
No i teraz nie mam na jutro wózka
Nie wiem co to będzie, jak ona wytrzyma bez spaceru:-
-( Już się boję:-
-( Mam tylko nadzieję że stary jakoś jutro kupi tą oponę, może w sklepie rowerowym...
zdec- a wózek nie ma gwarancji? ja miałam uszkodzone koło i uznali reklamację
alusia- to mnie pocieszyłaś, blizny mówisz? super mój cycuś może wyglądać :/
no włąśnie emalia- czemu nie płącą? na wychowawczym już jesteś czy z jakiegoś innego powodu?
jestesmy po wizycie kontrolnej i jestem w mega szoku... była jakas mloda kobitka na zastepstwo i mi sie pyta czy wiem ze emilka ma szmery na sercukazała mi przyjsc w przyszłym tyg i jeszcze raz to sprawdzic bo albo to od choroby albo serce
normalnie sie przeraziłam :-( z Filipem w maire ok ;-)
konniczynka zrazy sie bardzo łatwo robirozwalasz miecha jak na kotleta, smarujesz musztardą , kładziesz pokrojone w kostke cebule, ogorka kiszonego boczek wedzony chleb i zawiszaj ja związuje sznurkiem a potem jak sie podpiece troszeczke to sciagasz sznurek i smacznego
mnie tez sie zawsze wydawało to skomplikowane ale najwet przyjemnie sie robi
![]()
Więc tak:
lekarze pierwszego kontaktu na NFZ do dupy. Przepraszam, ale musze tak to określić.
Po pokazaniu się wysypki na brzuszku i plecach. Dwóch inteligentych pediatrów stwierdziło, że to atopowe zapalenie skóry ( bardzo upierdliwa przewlekła choroba o podłożu alergicznym). Mało tego nie wiadomo co było alergenem i bądź tu mądra. Przez dietę eliminacyjna w pewnym momencie to już nic nie jadłam. Stan małego był już coraz gorszy. A pediatra dalej swoje : nie pić mleka, daleko od zwierząt itd pierdu pierdu..
a ja mleka nie pije a zwierzaków nie ma...i tak w kółko a mały coraz gorzej wyglądał.
morze łez wylanych i miesiąc bez snu , jedzenia...tragedia...
mały mi zaczął chudnąć , bo szukając alergenu nie rozszerzałam mu diety.
Aż w końcu tak stało się źle że skóra była jak skorupa. Jak poparzenie I stopnia.
Chciałam jechać do szpitala, ale udało się wcisnąć w kolejkę do pani alergolog i dermatolog w Lesznie Dr Żuchowskiej.
Ku mojemu zdziwieniu stwierdziła, że to żadna alergia pokarmowa, mało tego to nawet nie wygląda na AZS ! Że to zwykła reakcja alergiczna na proszek, może na ciuszkil.
Od 2 dni płuczę ciuszki małego tylko w wodzie ( wypłukuje może jakieś pozostałości nadmiaru detergentów) i jest poprawa !! Mały jest jak nowy!!!!
Przez miesiąc bylam zdruzgotana...nie chciało mi się żyć, ani cieszyć macierzyństwem, bo oragniała mnie panika. Nie wiedziałam co się z nim dzieje.
Strach iść do tych naszych lekarzy !! Poważnie.
Dziś pielęgnuje małego i czekam na całkowite wyciszenie stanu skóry.
Mądra pani pediatra przepisała mu bebilon pepti ( dokarmianie ), ale nie wiem czy w takiej sytuacji jest koniecznie picie go, skoro nie jest to atopowe zapalenie.
W przyszłym tyg odstawię bebilon pepti i sprawdzę czy zwykły bebilon nie uczula go i czy nie jest uczulony na mleko krowie ( to już tak nie wiem dla pewności).
wracam do życia , do spania normalnego ...
no i pomału chce małego odstawić od piersi bo czas wracać do pracy, ale nie wiem jeszcze jak sobie poradzę z nadal cieknącym mlekiem z pierśi. Wole nie brac żadnych zastrzyów.

Witam :-)
U nas kolejny dzień w domu :-( Szymek mi już chałupke roznosi :-)
Kacperek ma się już lepiej , jutro kontrola :-) Szymek od środy na antybiotyku :-( jeszcze w środe jak był u lekarza miał mały wypadek trzymał ręke na futrynie i szła pani sprzataczka, nie zauważyła Szymka bo stał za ścianą i zamkneła drzwii przytrzasneła mu palce
i od razu pojechali do szpitala na zdjęcie na szczęście złamania nie ma tylko silne stłuczenie
masakra
Byłam wczoraj w h&m i kupiłam Kacperkowi body i koszulke ze snoopy i koszulki dla Szymonka.
My mieliśmy wyjechać na święta, ale w obecnej sytuacji zostajemy w domu i musze wszystko przygotować co nie jest łatwe :-( ale jakoś dam rade
Zobacz załącznik 310018Zobacz załącznik 310017Zobacz załącznik 310016to dzinks ze spacerku.
kurcze wcielo mi posta.
stella mialas pecha, ja tez to mialam i polozna mi od razu powiedziala,ze to od proszku.
a ja umieram ,bo mnie tak brzuch boli , @ przyszla i leci jak z kranu![]()

a zapomniałam się jeszcze pochwaliś że Kacperkowi już widać dwie górne dwójeczki :-)
ale będzie śmiesznie wyglądał :-)

wiatm sie i ja po długiej nieobecności
na nas wszystkie kary idą
maja miała zapalenie płuc, ucha i rotę, rotę tylko jeden dzień bo była szczepiona i prwie wcale tego nie odczóła... z zapaleniem płuc to mnie pediatra zabila bo nie było żadnych oznak!!! maja była trochę tylko smutana taka jeden dzien i w nocy miała goraczkę ale zwaliłam to na zęby, dałam czopka i przeszło, ale rano dla świętego spokoju poszłam i zostałyśmy w szpitaluucho wykryli jej dopiero w szpitalu ale nic ja nie bolało, normalnie mogłam je dotykać, nic nie płakała, a rotę załapała w szpitalu jak wszystkie dzieci...
do tegi teraz mnie pokręciło
mieliśmy jechac na święta do tesciowej, ale w tym wypadku zostajemy w domu, więc bedzie trzeba coś przygotować na wigilię...
u mnie tez ksiądz przed świętami chodzi
wszystkim chorowitką życzę zdrówka
spadam was poczytać, może choć troche uda mi się nadrobić

Hej
my juz po wizycie u lekarza i chyba to jednak rzeziebienieniewiemy w sumie
ale mam pytanie do was, czy slyszalyscie o tym by dawac trzecim dzieciom zelazo bo napewno go maja malo????????????? ze sie nie rozwijaja prawidlowo i ze trzeba dawac bez sprawdzania tego w badaniach...![]()
Witam z nadzieją, że mnie jeszcze pamiętacie ...
Dawno, dawno mnie nie było. Całkowicie zajęłam się Małą i przygotowaniami do pójścia do pracy.
Małą bo po pierwsze wykryto szmer w drugim uderzeniu serduszka (na szczęście jest zdrowe, a szmer jest fizjologiczny), a po drugie nadal walczymy z uczuleniem i ćwiczymy Natalkę, zeby była prosta. Teraz doszły jeszcze słabe rączki więc trzeba pilnować, żeby dużo leżała na brzuszku i trzymała wyprostowane rączki. To podstawa raczkowania więc bardzo ważne.
A poza tym to dziewczę zdrowe, badania super. Nie widać ząbków. Co do siedzenia to nie siedzi, lubi na kolanach ale sama się przewraca albo składa jak scyzoryk i nie wie co dalej ...
A jeśli chodzi o pracę to zakupy, ostatnie rozpakowywanie po przeprowadzce. Łatwiej mi teraz wygospodarować chwilę niż to bedzie później. Dodatkowo przygotowania do chrztu w pierwszy dzień świąt, wiec komputer poszedł w odstawkę.
Postanowiłam jednak, że dziś zajrzę co tam u Was i jak Wasze kochane Maluchy. Mam nadzieję, że uda mi się troszkę podczytać.
Na spacerki nie chodzimy jak jest mniej niż -5 stopni, więc od dwóch dni w domku.
A tak poza tym to coraz bliżej do pracy - 1,5 tygodnia - więc i humor coraz gorszy ... ;(
Jak zwykle postaram się jak najczęściej zaglądać ale nie wiem jak to wyjdzie w praktyce.
Ja dziś byłam z małym i nikogo nie widziałam a jestem u rodziców i tu tez pełno maluchów...zresztą od poniedziałku wychodze i nikogo nie widziałam z wózkiem