Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Nie wierzę miałam nadzieję że Kasi się uda wygrać tą walkę.:-( Jedyne pocieszenie to że już nie cierpi,ale cierpi za to wiele innych osób które zostawiła ,nie potrafię wyobrazić sobie tego co teraz przeżywa jej rodzina .
ja również nie moge w to uwierzyć, to jest tak bardzo niesprawiedliwe, dlaczego ??????
siedzę o rana i ryczę, nie potrafię sobie wyobrazić co przeżywa rodzina, dziewczynki
Kasieńko śpij spokojnie, już nic Cie nie boli
[*]
To forum juz nigdy nie będzie takie samo ....
Płaczę tak jak Wy i nie mogę sobie miejsca znaleźć...Szukam w sobie zrozumienia i nie znajduję :-(
W takim momencie poczułam też jak bardzo jestescie mi Wszystkie bliskie, choc tak rzadko tu bywam.....
Nadika- trzymam kciuki za Ciebie! Wybrazam sobie Twoj strach teraz, ale pamietaj, ze u Ciebie wszystko skonczy się dobrze!!!
Tak trudno mi w to uwierzyć co się stało!! Kasiu tak dzielnie walczyłaś!! Dlaczego???? Boże dlaczego jesteś taki niesprawiedliwy???!!!!!
Jestem roztrzęsiona!!
[*]
Z każda minutą coraz gorzej sie czuje ((( najchetniej bym sie gdzies schowala, ale zycie toczy sie dalej i mam swoje obowiazki...
Nie wyobrazam sobie tego co przechodzi teraz najblizsza rodzina....
To jest niewyobrazalne.... :-(
Dziewczyny, to jest jak koszmar, zly sen z którego nie mozna sie obudzic....Nie moge o niej przestac myslec....Nawet nie wyobrazam sobie co dziewczynki czuja, czy w ogole rozumieja co sie stalo...Te ich pytania, moze placz jak o tym pomysle to serce mi peka....Nie wiem nic...Czuje taka pustke w sercu i w glowie, mimo ze pyan w niej tysiace brak jakichkolwiek odpwiedzi....