Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Też mi się wydaje że do mamusi podobnyMoja Emilka też już nie jest takim uroczym, wiecznie uśmiechniętym do wszystkich i wszystkiego dzieciątkiem, które potrafiło się samo bawić :-) Aż nikt nie chce wierzyć, jak mówię, że zaczęła marudzić i płakać, jak nikt się nią nie zajmuje :-) U nas to chyba wynika z ząbkowania, bo po posmarowaniu dziąsełek się uspokaja, choć na krótko...Niestety "synuś mamusi" za bardzo się przyzwyczaił do noszenia..i co chcę coś zrobić i go kładę samego to syrena wyje.
Chyba czas na oduczanie...z drugiej strony no jak to zrobić...żal patrzeć na płaczącego maluszka. Któraś z was tak już może przerabiała ten temat?
Współczuję!!!!!!!!!!!!!!!!! Oby nie było tak źle!!!!!!!!!!!! A Ksawerek przecież nie zapomni o swojej mamusi, a układ 2tyg na 2 tyg nie jest jeszcze taki zły...A może uda się coś na miejscu załatwić? Trzymsam kciukiej laski
u nas stara bida naszczescie wszyscy zdrowi ale niestety problem wyjazdu pozostaje i zbliza sie wielkimi krokamiw piatek bylismy jeszcze u prawnika niestety mowi to samo co poprzedni ...jak bede na miejscu to sprobuje pojs jeszcze do dyrektora moze uda mi sie cos osobiscie wynegocjowac ...bardzo sie boje z Ksawerkiem zostanie moja mama martwi mnie to jak zareaguje na mnie po takim czasie...
ostatnie dni staramy sie jak najwiecej czasu spedzac w trojke duzo spacerujemy bo taka piekna sloneczna pogoda w wczoraj to nawet udalo mi sie na chwile o wszystkim zapomniec pojechalismy ze znajomymi na basen oni tez maja syna 8 miesiecznego a potem do nas na kawke a chlopaki flaszeczke sobie otwarli i bylo bardzo milo




Tam, gdzie rodziłam, sami mnie namawiali do jedzenia, bo się poród przedłużał i myśleli, że może się uda sn. Zresztą teraz powoli się zmienia podejście do bycia na czczo. Przynajmniej ze strony chirurgicznej (i nie do wszystkich zabiegów), bo anestezjolodzy się wciąż boją znieczulać pacjentów z pełnym żołądkiem. W szpitalu, gdzie rodziłam, ordynatorem chirurgii jest bardzo ambitny i wymagający profesor, który śledzi na bieżąco wszystkie nowe zalecenia i stara się je wprowadzać. Może stąd to podejście, że kobieta rodząca powinna coś zjeść (oczywiście bez przesady ;-)), żeby mieć siły, nawet jeżeli poród może zakończyć się ccKonniczynka,mam pytanie bo przeczytałam Twojego posta o porodzie i w szoku jestem bo z tego co mi wiadomo nie pozwalają jeść na porodówce...![]()

), ale ona malutka jest po swoich rodzicach "konusach" 
Dzięki, miałam szczęście- 55zł aventa z zapasowymi woreczkami do mrożenia, grzechotką i niekapkiem:-) udało mi się wyszukać kup teraz z Gdańska. Napisałam do sprzedawcy, czy będę mogła odebrać tego samego dnia, ale nie dostałam odpowiedzi. Zaryzykowałam, kupiłam i w mailu dostałam adres i numer tel. Okazało się, że to kilka ulic ode mnie i wieczorkiem mogłam podejść po zakup :-):-):-)konniczynka- ile dałaś za laktator? pisałaś, że nikt z trójmiasta nie sprzedaje, jednak się udało? jakiej firmy? no i gratuluje, że sie udało![]()






To ja zrobię to samo;-) Kurcze,tyłka nie chce mi się ruszyć.Lenistwo mi nie przeszło, chyba czas zapodać sobie kawę, może coś zdziała

