Lenuszka
Mamusia Gajusi
Boże drogi. Tam jak zwykle sajgon. Ale co ten pan umarł? Przecież prokurator siądzie na biedronkę.
Dokładnie nie wiem czy na Prusickiej czy na Jędrzejowskiej mama teraz mi wydukała bo zapłakana przyszła mi powiedzieć
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Boże drogi. Tam jak zwykle sajgon. Ale co ten pan umarł? Przecież prokurator siądzie na biedronkę.
Tylko pewnie te pieprzone urzędniki i tak nic nie zrobią siedza i obradują by podwyższyć diety a kasy nie mają na odśnieżanie!!Tak samo jakby tym wyzej poucinać to by sie nawet dziurę budżetową w kilka lat załatało...DARMOZJADY!!Dowiemy się dokładnie we wtorek z Nowej. Masakra. Przykro mi Lenka. Każdego człowieka szkoda, a tym bardziej jak nas opuszcza w taki "durny" sposób.


napisałam posta i mi go wcięło
więc zaczynam jeszcze razJa tylko na chwilke, dziękujemy z Krzysiem za życzenia.
Anik ja też podaje danonki i co niektórzy mnie za to normalnie by przeklęli i uznali za wyrodną matkę a widać niektórzy lekarze nie maja nic przeciwko...w sumie mój mały spróbował już kilka razy czekolady (tak na koniec łyżeczki nutelli) czasami dostanie do polizania lizaka, a wczoraj dałam mu się napić Kubus playi to pierwsza rzecz jaką moje dziecko piło....nic po za tym mu nie pasowało, tylko on tego Kubusia pił z butelki i to mu się bardzo podobało.
to widzę podobniedo mnie
ita przykre to jak młodzi ludzie odchodzą tym bardziej tak niespodziewanie ,a sylwka nie zazdroszczę
anik wkońcu macie to za sobą ale myślałam że oskarek trochę więcej będzie ważył bo ostatnio miał chyba 10?no i normalną lekarkę widzę macie
ja próbowałam podawać danonki ale młodemu nie smakują ale za tote małe owocowe z biedronki jakbym dała wszystkie na raz to pewnie by zjadł
co do chodzika to sama się zastanawiam mój duży koń miał i jakoś nie jest krzywy ale nie wiem czy kupić czy nie choć jak będzie taki marudny jak w ostatnim czasie to kupuję
ostatnio przy pieczeniu podałam małemu na łyżeczce nutelle był szczęśliwy tym bardziej że sam jadł ale wiadomo jak po wyglądał
a tak wogóla to jestem jakaś zakręcona rano napisałam posta i myślałam że poszedł więc zamknęłam lapka oczywiście się myliłam ale trudno
my też wybieramy się w niedzielę na basen to pierwszy raz małego ciekawe jak mu się spodoba :-)
Dziewczyny ja dzisiaj jechałam chodnikiem mimo, że odwilż nie dało się przejechać zresztą Emalia wie jak jest koło biedronkiJeszcze jakaś babka szła i mówi do mnie współczuje pchania tego wózka ja stanęłam zagadałam i poszłam dalej w męczarniach!!!Kilka godzin po mnie tym samym chodnikiem szedł sąsiad jak nie wyrżnął no ale niestety ze skutkiem śmiertelnym!!!MASAKRA
:-
-
-
-(Ciekawe na co idą te pieprzone podatki, że nawet km chodnika nie odśnieżą!!