reklama

Czerwiec 2011

Dzień dobry brzuszki!
U mnie słoneczko już jest na posterunku i grzeje, dzisiaj chyba przeniosę się po południu na taras żeby słoneczka złapać, może użyje kremu z filtrem po zimie :-).
Dzisiaj M mi zrobił pobudkę o 9,20 bo dzwonił do niego kurier że jedzie z płytkami do łazienki i przez to pospałam troszke krócej.
Teraz pije sobie wodę z miodkiem i cytrynką a później zjem śniadanko bo zawsze rano mam wilczy głód, nawet jak późno zjem kolację :-).

Misia, ja też nie lubie remontów zwłaszcza jak się już mieszka bo potem syf jest straszny i ciągle trzeba sprzątać, nam jeszcze została łazienka więc mycia mam jeszcze sporo przed sobą ale potem będzie satysfakcja. Przeżyjemy to!! ;-)

Larvunia, kurcze szkoda... ale może coś się jeszcze rozwiąże do czerwca :-(. Nie wyobrażam sobie żeby zostać sama w domu w tym czasie. M na szczęscie będzie miał urlop 2 tygodnie PO. Ja do szpitala też mam ok 30 km. Teraz M coś do mnie żartuje że nie wie jak to będzie bo w pracy 11.06 mają wyjazd integracyjny a ja mam wtedy termin i smieje się że pojedzie a ja mu powiedziałam że niech tylko spróbuje!! I że siłą go zatrzymam jakby robił problemy :-p

Doris, poszukaj na internecie bo my zamówiliśmy własnie z serwizu e-plytki.pl gdzie mają do 30% taniej niż w sklepie. Byliśmy w szoku jak porównaliśmy ceny. A jak nie to podzwoń do marketów zanim się wybierzecie czy mają na stanie taki płytki bo może unikniecie zbędnej jazdy. Trzymam kciuki !!

A tak w ogóle, jaka ja jestem niegrzeczna !!

Powinnam zacząc od DZIEŃ DOBRY MOJE DROGIE :)

Pogoda lipna szaro buro srako na dworze, ale już wiosna przynajmniej :D

To w takim razie wysyłam ci moc słoneczka ktore u mnie jest!!!!!!!!!!!!!


Idę robić powoli śniadanko.
Między czasie pisania przyjechał kurier i ładnie podwiózł mi płytki, potem jak chciałam zamknąć bramę to od razu chciał pomóc jak zobaczył mój brzuchol a był to młody chłopak. Więc moze z tą młodzieżą nie jest jeszcze tak źle :-)
 
reklama
wszystkie tez pracuja heh nie jest latwo, nie wiem zobaczymy blizej czerwca, moze moj bedzie mial wiecej luzu zobaczymy :sorry: narazie sie tym nie stresuje, bo wystarczy ze z moim sie o to poklucilam, bo z textem mi wyskoczyl "to co mam sie zwolnic" :confused2: zobaczymy ...

POMOZCIE Z PITEM , ktora sie zna :confused:
 
Katamisz, polecam się ;-) :-)
A pisząc o córeczce koleżanki, przypomniałaś mi moją dzisiejszą "rozmowę" na czacie na facebooku. Z mamą mojej byłej pacjentki :-) Malutka była bardzo chora, nie wiadomo było, czy z tego wyjdzie, a teraz ma już 8 miesięcy i jest zdrową, pogodną dziewczynką :-) Aż mi się w oczach łezki kręcą, kiedy oglądam jej roześmiane fotki i czytam, że wszelkie kontrole wykazują, że wszystko jest ok... To dodaje skrzydeł... :-)
 
Dzień dobry wszystkim :-)widzę, że przewija się mój kochany temat refluksu. U mnie refluks zaczął się 6 lat temu. Dopiero rok temu miałam gastroskopię, zwyczajnie ze strachu nie zrobiłam wcześniej. Tylko u mnie refluks już osiągnął szczyt, ja tak naprawdę nie mam zwyczajnej zgagi u mnie atak refluksu nadchodzi nagle i objawia się silnym bólem żołądka i za mostkiem, przez lekarzy określane jako bóle zbliżone do zawału tylko promieniują na prawą stronę i jak tak mam. Mnie przy tym ataku pomagał tylko ketonal a teraz zostało mi picie siemienia lnianego jako osłona dla żołądka, no i dieta i spanie w pozycji półleżącej.
Tak więc wszystkim zgagulcom polecam mielone siemię lniane cytrynowe. Po rozpuszczeniu z wodą ma konsystencję kisielu ale jest nawet smaczne. Dwa łyki i po wszystkim ;-)
 
Dzień dobry wszystkim :-)widzę, że przewija się mój kochany temat refluksu. U mnie refluks zaczął się 6 lat temu. Dopiero rok temu miałam gastroskopię, zwyczajnie ze strachu nie zrobiłam wcześniej. Tylko u mnie refluks już osiągnął szczyt, ja tak naprawdę nie mam zwyczajnej zgagi u mnie atak refluksu nadchodzi nagle i objawia się silnym bólem żołądka i za mostkiem, przez lekarzy określane jako bóle zbliżone do zawału tylko promieniują na prawą stronę i jak tak mam. Mnie przy tym ataku pomagał tylko ketonal a teraz zostało mi picie siemienia lnianego jako osłona dla żołądka, no i dieta i spanie w pozycji półleżącej.
Tak więc wszystkim zgagulcom polecam mielone siemię lniane cytrynowe. Po rozpuszczeniu z wodą ma konsystencję kisielu ale jest nawet smaczne. Dwa łyki i po wszystkim ;-)

Siemię lniane kocham !! !! !! Ale żadne smakowe, zwykłe najzwyklejsze :) <3
Ja z moim pakietem chorób układu pokarmowego jestem silnie zaprzyjaźniona z siemieniem od ładnych paru lat, bardzo się lubimy i dnia bez siebie zacząc nie umiemy :P ;)
 
Doggi zwykłe tez piłam, a kiedyś pomarańczowe i to dopiero była tragedia:szok: ale musiałam się przemęczyć. A czy Ty siemię pijesz?? Babka w sklepie mówiła, że ona je na sucho łyżeczką albo dodaje to jedzenia.

Setana ja będę chodzić do Sage-Femme na Boya-Żeleńskiego, zajęcia prowadzi położna z Kamieńskiego i też dlatego się zdecydowałam.

Cholipa...muszę zadzwonić do tej położnej bo nie wiem czy dziś to tak od razu w dresikach czy jak :-)
 
Doggi zwykłe tez piłam, a kiedyś pomarańczowe i to dopiero była tragedia:szok: ale musiałam się przemęczyć. A czy Ty siemię pijesz?? Babka w sklepie mówiła, że ona je na sucho łyżeczką albo dodaje to jedzenia.

Setana ja będę chodzić do Sage-Femme na Boya-Żeleńskiego, zajęcia prowadzi położna z Kamieńskiego i też dlatego się zdecydowałam.

Cholipa...muszę zadzwonić do tej położnej bo nie wiem czy dziś to tak od razu w dresikach czy jak :-)

Ja z piję na czczo 1łyżeczkę siemienia rozpuszczoną w trochę mniej niż 3/4 szklanki prawie gorącej wody... Ale poza tym robię sobie koktajle w mikserze stojącym z siemieniem takie z owocami, jogurtem naturalnym itp i nawet czasem dodaje jako zagęszczacz do sosu bolońskiego (nie wygląda jakoś pieknie może ale jest smaczne choc mój mąż nie lubi)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry