reklama

Czerwiec 2011

Szczerze powiedziawszy też chciałabym wcześniej trochę chyba... Bo ja już teraz ledwo się kulam... w nocy masacra jakas i wszystko mnie męczy, ciąży i denerwuje... A najbardziej wku****a mnie to, że zimą nie byłam w górach na snowboardzie ;( ;( ;( a ja tak kocham śmigac na desce ;( ale dla bezpieczeństwa boboliny nie mogłam, bo mimo, że ja dobrze jeżdże sa ludzie cioty, i zawsze jak w górach jestem to przynajmniej raz wiedzie we mnie ktoś kto nie umie zakręcic czy wyhamowac... wiec dlatego sobie odpuściłam snowboard :(
A latem teraz też średnio widzi mi się latanie w upalach z wielkim bebzolem, bo jak teraz mnie to męczy to co dopiero w 9tym miechu !! a tak szybko wrócę do figury BEFORE i haj lajf :D ooo!!! ;)
 
reklama
Hello
Kto mi zapierniczył słonce? oddawac:-D. tak pieknie było, a dzis ponuro i chyba zaraz zacznie padac:baffled:

traschka o czym ty myslisz przed snem, ze poźniej nawiedzaja cie owsiki w proszku?:-D.

Jak spotkanko dziewczyny? Pewnie sie zajadacie własnie sałatkami i słodkosciami:tak:
 
Anapi, ja pierniczę, co za burdel... Mam nadzieję, że dostaniesz się do tego ortopedy... Ja 2 lata temu miałam przeboje - dostałam skierowanie w lipcu, a termin wizyty u ortopedy najwcześniejszy był... w październiku :/ Porażka. Oby u Ciebie poszło sprawniej!
[/COLOR]
Dzieki kochana! Mialam szczescie, juz u drugiego odwiedzonego ortopedy dostalam termin na srode :D Powiedzialam ze jestem w ciazy i cierpie.
Poza tym: Witam serdecznie, u nas od rana sloneczko i dosc cieplo, ale ponoc ma sie po poludniu zmienic na gorsze. Mam dzisiaj smaka na pierogi, musze sie zebrac w sobie i pokleic, bedzie jedzenia na dwa dni.
 
Ale cudowna pogoda! W nocy padał deszczyk, teraz wychodzi słoneczko i jest takie cudowne powietrze! Otworzyłam balkonik i poczułam prawdziwy powiew świeżości! Pod domem już lekko zielone żywopłoty, złoty deszcz i magnolie całe w pąkach. Kocham kwiecień:)
 
Haloooooł:-)
Marta24 kciukasy za wizytę &&&&&&&&&
Ironia z Beniem na pewno wszystko będzie dobrze
Cinamon, Larvunia biedne te Wasze pociechy, dużo zdrówka dla nich
Warszawianki udanego meetingu, czekamy na relację i fociaki
Traschka owsiki w proszku buhahahahahah:laugh2: ale się uśmiałam
Misialina miłego spektaklu

Co do rozpakowujących się, to męża bratowa miała termin na 17 marca. Od wczoraj od 7 rano leży pod oksytocyną i nic cisza, nawet skurczy żadnych nie ma.

Ja dziś spałam troszkę lepiej, zasnęłam o 2 ale nie budziłam się wcale.

Miłego dnia:happy:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry