reklama

Czerwiec 2011

reklama
Witam się z Wami z ranka! U mnie o dziwo noc bez wędrwóek i przespana...chociaż tyle...tylko raz się obudziłam z bólem ostrym brzucha, co spowodowało że mój mąż sobie myslał że juz jedziemy rodzić...hehe...dzisiaj robie gołąbki więc maraton w kuchni się szykuje

AGATA...ale nam tu wieści od rana szykujesz...masakra...a ja powolutku chciałam zacząć porządki robić i chyba wezmę sobie Twoje rady bardzo do serca...nie chce ryzykować, choć ciężko mi będzie jak patrze na ten burdel i kurz wszechobecny

aaga...kciuki oczywiście 3mam &&&&&&

Anapi...odezwij się...mam nadzieje że wszystko dobrze
 
AGATA...ale nam tu wieści od rana szykujesz...masakra...a ja powolutku chciałam zacząć porządki robić i chyba wezmę sobie Twoje rady bardzo do serca...nie chce ryzykować, choć ciężko mi będzie jak patrze na ten burdel i kurz wszechobecny

Misia, ale my przecież możemy sprzątać itd, - tylko bez szaleństw! Powoli, ostrożnie, na raty - i damy radę :-)
 
justynka wspolczuje ci tej przeprowadzki....bedziesz musiala cos wymyslic
ja wczoraj mialam popoludnie wolne wiec wyszlam z moimi kryskami przed dom z mysla ze cos moze troche kolo domu porobie...skonczylo sie na tym ze spakowalam duze plastikowe butelki do worka i naszykowalam do wyniesienia, moj organizm sam daje mi znaki ze to czas na lezenie(niby dobrze) ale tak mi szkoda tych moich ogrodkow.....
 
no dziewczyny ostroznie teraz...
ja czasmi mam bezzdechy dziwne, ze wstane z lozka ide do lazienki i tam musze stanac i gleboko oddychac jakbym maraton przebiegla... masakra.
ogolnie 10 razy wolniej sie teraz wsio robi, mniej sil itp... czasami to wkurza bo by sie chcialo porobic cos a sie nie da i to co w godzine by sie zrobilo robie 3 dni :sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry