ale piszecie, rany...nie mogę zdarzyć w czytaniu
U nas no cóz, fatalnie ze wszystkim...z mężem, z pogodą, ze mną i z Filipem...
Filip ciągle w domu, wiec padam przy nim, nie mam siły juz sprzątać po nim, non stop bajzer, mąż taki oziębły, może i zmęczony, ale wcale nie robi więcej niż wcześniej (czyt. rok temu)a poprostu nie dajemy rady normalnie porozmawiać, nie mówię już o przytulaniu,
Wczoraj zasnąć nie mogłam, pół nocy przepłakałam, toteż moje samopoczucie i stan psychiczny jest w strzępkach...dziś wstałam a za oknem deszcz i pochmurno...
Mamusiu czerwcowa gratuluje kredytu, nie ma to jak spełnianie marzeń...
traschka szacuneczek za ten hafcik!!! u nas jest taki zakład szwalniczy, który szyje ubrana sportowe i nie tylko,no i na życzenie wyhaftowuje rożne napisy, loga itp. Kidyś tam u nich wyszyłam na bluzce synkowi logo naszego klubu, żeby miał na mecze tatusia...zapłaciłam ok 12 zł za tą usługę. N a tym moja ambicja się skończyła...
AGATA rany, co za historia...a ja mam jeszcze 3 okna balkonowe do umycia i trochę do ogarnięcia 2 pokoje i łazienkę....buuu..nie szaleje z nadmiarem pracy na jeden dzień, rozkładam sobie na raty prace!!!! ale wczoraj zawiesiłam firanki
wlazłam na drabinę wysoko by rączki się nie unosiły i było ok, a mąż jak przyjechał (a on miał wieszać - tak mówił) stwierdził, no i widzisz sama sobie poradziłaś
Anapi to dobrze, ze sprawdziłaś wszystko, lepiej dmuchać na zimne...no i trzymam kciuki za wizytę
Cinamon faktycznie wcześnie zaczynałaś przy pierwszym dziecku szykować wyprawkę..ja dopiero w połowie grudnia, a w lutym termin miałam, a taka głupia byłam i się stresowałam wszystkim później, no ale wcześniej nie nacieszyłam sie oglądaniem bo wszystko przez neta kupiłam, miałam zakaz chodzenia...teraz to co innego..oglądam ile wlezie
ale sporo kupuje przez internet, bo taniej..ale wszystko wcześniej muszę obejrzeć, pomacać.. A z tym maglem i prasowaniem to masz dobrze...ja wczoraj trochę poprasowałam na siedząco...nawet fajnie to mi szło...
justynka z tym remontem, no to będziesz chyba tylko paluszkiem dyrygować mam nadzieje...
a mam taki luźny pomysł wrzucenia nowego wątku o remontach, inspiracjach w naszych domach mieszkaniach, co wy na to?? dużo dziewczyny teraz będą miały roboty, jedne już mają...ja chętnie podpatrzę coś na kolejne remonty
Zebrra o kurcze, szkoda Jasia..no ale badania na tą bakterię zrób, bo tak jak piszesz mogłabyś później siebie winić, że nie sprawdziłaś wszystkiego...nam też pediatra mówiła, że dziecko musi odchorować, coś w tym jest, np. cztero- i pięcio- latki tak już w przedszkolu nie chorują..u nas tak samo tydzień w przedszkolu 2-3 tyg nie...
A co do Dreft - ja nie używam ale moja przyjaciółka jest nim zachwycona, używa dla siebie i męza, a i teraz dla synka jak szykowała wyprawkę to kupiła bodajże sensitive czy baby - nie pamiętam oznaczenia i w nim prała...
Kuma, cinamon - no to ja mam zaproszenie na 11 czerwca, pewnie się nawet na ślub nie wybiorę, a może ...za to na koniec lipca mam ślub brata - no i forma musi byc...
larvunia siły i zdrówka dla ciebie i synka życzę!!!
dagamit dobrze cię widzieć choć na chwilkę...uważaj na siebie przy tych remontach