• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Czerwiec 2011

reklama
Oczywiście,że do samochodu i z powrotem. Zresztą ciotka pielęgniarka, więc nic mi się tam nie stanie ;-) Ale z domu też muszę wychodzić, bo bym chyba tutaj zwariowała :eek:
 
Misialina wielkie gratulacje dla Twojego synka! Super!!! Nie wiem dlaczego wczesniej nie doczytałam, aaaa już wiem - edytowałaś posta :)

Trasia, jeszcze mój Jasio jest po drodze, a on akurat na rozpoczęcie nauki się nadaje :) W lipcu 4 lata :)
 
Dziękuję dziewczyny za gratulacje, to bardzo miłe co piszecie:)

mrsmoon z tym odpoczynkiem to kiepsko będzie bo zaraz wychodzę na parapetówę do kuzyna a jutro spotkanie południowców:)) A, no i jutro jeszcze wieczorem muszę wpaść na imieniny brata. Nic męczącego ale poleżeć nie poleżę:)

Kurczę zmierzyłam ciśnienie i wyszło mi 157/108:( A to było po dwóch godzinach leżenia. Wzięłam ten dopegyt, na szczęście w poniedziałek mam wizytę. I od kilku dni mam lekko obniżoną temperaturę ciała, co to może oznaczać? Nie bardzo, w okolicach 36,2-36,3.
 
larvunia a ty co?:-D
Justynko, to ja bardzo chętnie, nawet Ci podrzucę to moje prasowanko :)
to daj ,takie małe to się szybko prasuje;-)
a ja już drugie pranie włączyłam.

traschka mi się wydaje,że ty masz motorek w dupce:-D jestem pełna podziwu.

iza matko,biedny Igorek,dobrze,ze mu się nic nie stało,jejku jeszcze jakby mu krew zaczęła lecieć,a z łuku chyba bardzo sie krwawi,to by się biedny podwójne przestraszył:no:

ja po pogrzebie,nie fajne to nie fajne.mały śpi od 15.00:baffled:,ja tez się przespałam,a teraz Kalina robi mi dosłownie fale w brzuchu,chyba po orzechach w czekoladzie Milki.wczoraj z kolei chciało mi sie wieczorem śliwek w czekoladzie....
 
Dziewczyny ja tylko na moment, napisać, ze nie dam rady jutro przyjechać do Was do Pszczyny :-(
Jakieś cholerstwo nas wzieło, mnie na szczęście mniej ale mój M. całą noc wymiotował i biegunke miał a mnie dzis łamie w stawach i głowa boli jak cholera... nie wiem co to ale wyglądamy źle a czujemy sie ..............

kurde a tak sie cieszyłam na to spotkanie........... bardzo was przepraszam ale siła wyższa.............
 
reklama
O rany! Traschka, strasznie wzruszyłam się czytając... Uwielbiam kiedy ludzie tak w 100% angażują się w to co robią. Widać, ze wkładasz całe serce w naukę tych maluchów! Strasznie żałuję, zę nie ma Cię bliżej, bo normalnie bym Cię wyściskała!
Cieszę się, że wszystko się udało! Teraz odpocznij, bo odpoczynek należy Ci się

Podpisuję się! Traschka - pełen szacunek:)
Misia - gratulacje!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry