Położna
U mnie to wyglądało tak, że w przychodni gdzie chodzę do gin jest informacja aby zgłosic się do położnej. No więc w zeszłym tygodniu postanowiłam się tam pojawić. Trochę byłam zdziwiona jak mi powiedziała, że była u mnie i po kolejnej nieudanej wizycie wzieła mój nr. tel. z ginekologii żeby dokładnie się umówić ale ją wyprzedziłam. Nie wiem czy one dostaja z gin listę ciężarnych i zaliczaja wizytę u nich? Pogadałysmy o moim samopoczuciu, stanie zdrowia, o przygotowaniach do porodu, zakupach itp. Ona sama stwierdziła, że chciałaby się ze mną jeszcze raz spotkać przed porodem i pogadać. Od razu też powiedziała, że po porodzie jak przyjdzie to dokładnie mi pokaże karmienie, pielęgnowanie małego no i kąpiel, której uczyć się będzie też tatuś. Bardzo jestem zdziwiona takim podejściem i zainteresowaniem ciężarna jeszcze przed porodem i to za darmo.