reklama

Czerwiec 2011

Cześć dziewczyny!!!
Silvia ma racje -zajrzę choć na sekundkę.. miałam ochotę do Was zajrzeć poczytać co tam u Was słychać... ale na to totalnienie umiem wyrąbać jak na razie czasu...
więc wpadam na chwilkę powiedzieć, ze u nas wszystko w porządku :) Jesteśmy w domku, dzieci przyzwyczajają siewzajemnie do siebie. Krzyś zadowolony -bo dzidzie głownie śpią. ;)
No z tego że śpią, to my jesteśmy zadowoleni ;)
Wczoraj nawet byliśmy na krótkim spacerku całą rodzinką.
Jak mi się uda, to powklejam jakieś zdjęcia czy coś... zobaczę.
Tym czasem pozdrawiam Was wszystkie ciepluteńko!!!!!!
 
reklama
Nutria...super że już w domku i jeszcze raz gratuluję slicznych dzieciaczków.
Doggi...widzę, że uCiebie stale to samo, skurcze, skurcze a potem nic.
Mnie skurcze łapią od jakiegoś czasu, nawet nieraz co 10 minut ale takie krótkie, wcale niebolesne, czuję tylko, że brzusio się napina.
Mój M do pracy poszedł na noc i się stresuje, że coś w nocy się będzie u mnie działo. A ja tłumaczę Julci, że ma jeszcze grzecznie siedzieć w brzuszku.

Ciekawe co tam o Polkajki i Marty???
 
nutria już pisałam nie raz ,że maluchy są słodziutkie!!!!!!!!!!!Nie mogę się napatrzeć:)

marta24 trzymaj się dzielnie tam w szpitalu i strasznie Ci zazdroszczę ,że już niedługo utulisz swojego wyczekanego syneczka:)

A ja cały dzień w kuchni spędziłam.Najpierw obiadek pózniej trzeba było go zjeść no i teraz niedawno na deser zjadłam ciacho własnego wypieku "krówka" i poległam!!Jestem tak padnięta ,ze szkoda słów!!!!A jak wstaję to czuję główkę małej w kroku :szok: tak mi się ciśnie dzisiaj...
 
Popadało u nas i jakoś tak strasznie niemiło się zrobiło...i wiatru nie ma, a miał być już wczoraj i dziś i nic...i oby....

za to ja bardziej śpiąca niż zwykle, no ale może w końcu w nockę padnę i prześpię dobrze...

zamontowaliśmy z mężem roletę w oknie dachowym synkowi, w końcu, normalnie zasłonkę jeszcze w balkonie zawieszę i będzie noc w dzień...nie będzie się budził o 5 i chciał wstawać...skończy się tłumaczenie ze jeszcze nie ma dnia...i tu bardzo współczuje larvunia - u nas jest tak samo ale młody jednak w końcu da się przekonać ze ma jeszcze spać

nutria super że zajrzałaś...śliczne te twoje dwa brzdące, naparzyć się nie można....a tak poza tym to szacun wielki, ze dajesz rade ze wszystkim

ironia oby się nie przesunęło spotkanie z Baniem...kurcze u nas w szpitalu nigdy nie ma nic pewnego...nic


no nic chyba się pożegnam na dziś, jutro znowu sama z dzieckiem, bo mąż na mecz...to zajrzę może...

zrobię jakąś kolacyjkę i obejrzy się może jakiś filmik i do spania...zaraz chłopaki wrócą i skończy się spokój....
 
reklama
nutria ja już pisałam, że jesteś moją bohaterką! My tu wszystkie narzekamy, a ty w ciąży z dwójeczką nawet słówka nie pisnęłaś, że ci źle. Teraz też, usmiech, spokój, jak ty to robisz kochana!!! Dzieciaczki są przesłodkie, jeszcze raz ogromne gratulacje:)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry