Witajcie:-)
Dziś ja pierwsza.Wczoraj późno połozyłam się spać i dziś wstałam dobrze przed 4-tą i spać nie mogę.
Nasza Iza już urodziła,wkońcu bidula się doczekała.
Aestima dasz radę ,napewno nie będzie łatwo zanim wpadniesz w tą rutynę.Mąż jak cierpliwy to wytrzyma kilka dni o kanpakach,jeśli nie zdążysz mu zrobić obiadu.A później jak sobie czas dobrze zorganizujesz,Mieszko wpadnie wswój rytm spania i czówania to obiad będzie,posprzatanie wyprane i czas dla siebie znajdziesz,zobaczysz.