Hej dziewczyny.
Ja dopiero teraz... Dzis miałam dzień misji

Więc... Rano zaspałam oczywiście... miałam wstac o 7.30 żeby zdązyc sie wykąpac, wymalowac ubrac i pojechac w swiat... skonczyło sie na tym że wstałam o 8.10 (!! nie wiem czemu budzik nie zadzwonił mimo ze był nastawiony)... wiec szał pał... w biegu łazienka, mycie, malowanie i problem z ubiorem bo do diabła NIC MI W CYCKACH NIE PASUJE !! Wszystkie bluzki pękają w szwach na cycach... w brzuchu i talii luz a w cyckach zero miejsca !!! No ale coś tak udało mi się znaleźc... no i w biegu do auta... na 9 byłam umówiona z mamą i siostrą na drugim końcu poznania na wielkopolską giełdę odzieżową co by to się obkupic w piękne ciuszki łaszki itp (we wtorek się wyprowadzamy z mężem już do Zgorzelca i niestety ale muszę pokazac kto jest najlepszą du.peczką na dzielni

hehe dżołk

) no więc sto lat spędziłyśmy na giełdzie, ja nakupiłam peeeeełno ciuszków (pięęęęękne spodnie, psodenki, spódniczki, kombinezony itp) i potem jeszcze zahaczyłam o jedne centrum handlowe co by se but kupic (siostra oblukała takie które mi się strasznie podobały skórzane al kosztowały cały czas 269zł co i tak mało jak za skórę, ale zrobili jaką promocje bo ostani rozmiar MÓJ i 169zł kosztowały więc musiałam je kupic... i jak wyjechalam o 8.30 tak wróciłam o 14

A tatuś w domku z córcią i w ogóle jakby nie zauwazyli mej nieobecności

Tak się lubują nawzajem
kuma ,dubeltówka cały czas kciuki za was !! Mam nadzieję ze sie zacznie i będziecie mogły lulac śmierdzioszki swe
Dziewczyny, ja nie wiem czemu tak narzekacie na macierzyństwo... moja mała to diablica okropna.. krzykacz nie z tej ziemi... w nocy wstaje do niej co prawda około 3-4 i potem 8-9 ale jest wielka bonanza wtedy... krzyki wrzaski BO ONA W TEJ CHWILI CHCE JESC nie za 5 sekund TERAZ !! !! !! Za dnia nie śpi prawie wcale i nie mam chwili dla siebie... Mimo to za nic w świecie nie cofnęłabym się do ciąży, bo był to dla mnie ciężki okres...a teraz... wszystko wydaje sie takie proste i piękne nawet jak mała się jadaczy, ale wole malego krzykacza i awanturnika w domku niż w brzuchu

I dla mnie macierzyństwo to pięny czas !! I to macierzyństwo je najpiękniejszym okresem w życiu kobiety a nie jak niektórzy plotą ciążą (blee)
mysia mój syncio Harlemcio podobnie jak kiciorra dziewczyn... Ignoruje... Udaje, że nie widzi, czasem podczas karmienia przyjdzie powącha spojrzy na mnie z miną "Ty stara masz nowego kota? Ale brzydki taki bez futerka, fuuuj" i idzie w swiat

Nasz pokój w sumie tez zaczął omijac, tylko czasem wejdzie ale tak ma w pompie... Ale potrzebuje dużo miłości, bo teraz nie mam tyle czasu go pieścic, wiec w kazdej wolnej chwili tuleńsko z kiciorrem co by nie był zazdrosny ziomeczek mój malutki
