Witam, witam...
ale pogoda, rany,nie dość ze nie wyspana to jeszcze ten widok za oknem dobijający...mam dość i czuje, ze dłużej nie pociągnę w ten sposób - butelka chyba pójdzie w ruch...
Wczoraj po kapieli mała nie spała od 8 do 24, jak padła to tylko czekałam aż się znowu obudzi, ale pospała do 3,40 min karmienia, później do 6 pospała i na tym koniec...dopiero zasneła ok 9 na 30 minut i znowu wierciła się do 12, wtedy też powisiała na cycku do 13 prawie i teraz śpi, ale niespokojnie...a ja sobie myślę, ze jak sie obudzi to znowu będzie chciała jeść, a moje cycki jak flaki :-

zawstydzona/y::-

-(
Tak jak ja cała.....nie wiem o co chodzi, puszcza bąki jak ta lala, kupki idą ok,bez wysiłku i płaczu...a spokojnie nie poleży, tylko marudzi, stęka, charszczy jak jakiś żuczek....najlepiej było by jej przy cycusiu na okrągło...
agatka my mieliśmy bebilon 1 ale dzis kupilismy nan 1 bo moze od mleka mlody ma zatwardzenia..
ironia u nas po NAN (przy Filipie) były straszne zatwardzenia, bo tak jak saffi napisała on ma dużo żelaza i tak się właśnie dzieje...a po modyfikowamym mleczku dzieci raczej sie normują i właśnie robią 1-2 kupki dziennie...to normalne...
Arbuza bym zjadła, nie ma którąś pod ręką :-)?
Ja mam, zapraszam...sama zjadam z ćwiartkę dziennie, na szczęście małej nie szkodzi...
dubeltówka,
kuma, dziewczyny wiem jak to trudno tak długo czekać i czekać, ja bym chyba zwariowała jakbym miała tak sie męczyć...juz było mi źle jak wiele z nas urodziło a ja jeszcze z brzuchem...ale szybko poszło... mimo wszystko....czego wam w najbliższym czasie życzę!!!!!
ja małą do tej pory woziłam w foteliku z tyłu z Filipem...on na nią patrzy i mówi co i jak...ale do tej pory zawsze zasypiała w aucie wiec luzik póki co...a z przodu mogę poduchę wyłączyć wiec jak będzie trzeba to i tak zrobię....
Silva, Traschka, mrsmoom, doggi właśnie ostatnio się zastanawiałam jak wasze koty reagują na dzieci??? czy nie macie kłopotów???? moja ciocia miała kota, który nie był agresywny, ani nic z tych rzeczy, na ogół spokojny.... ale dzieci nie znosił, i jak moja sis była mała to wredził się na nią, raz nawet ją drapnął, jak leżała w leżaczku, a i jak mojego Filipa widział też się strasznie puszył na niego...
no nic idę jakiś obiad małemu zrobić i mężowi.... dziś się czuje jak na początek weekendu przystało, rozleniwiona - toteż dziś gotowa pizza, chłopaki wersja pełna, ja tylko 4 sery...