WItam! Zabieram sią za czytanie i odpisywanie. ALe jestem wymęczona, dużo się dziś nas działo. Byłyśmy odiwedzić trzy ciocie i prababcię Marysi, potem wizyta u pani neurolog (opiszę w odpowiednim wątku ale nie jest źle

a na koniec spotkanie ze szkoł rodzenia z naszymi maluchami

Fajnie się słuchało opowieści porodowych po takim czasie. Generalnie większość dzielnie zniosła poród a przynajmniej tak to brzmiało w ich opowieściach...
Marysi a w dalszym ciągu maruda. Dzisiejsze uśmiechy mogę policzyć na palcach jedenj ręki. Ogromnie się cieszę, że neurolog dał nam zielone światło na chustowanie to od jutra będzie nam lżej.
Zebrra Marysia pupy do góry nie podnosi, chyba nie powinnam się tym martwić, co?
Siedmioro dzieci? Jak dla mnie bomba!

Juz zapowiedziałam mężowi, że jeśli tylko będzie zarabiał 5 razy więcej to będziemy mieć piątkę

I buziaki dl Bartusia!
Iza moja mama gra namiętnie w lotka. Nie dzwoniła, że wygrała więc może zagarnęła całą kasę i uciekła

Ja wiem, że czekanie w kolejce na rehabilitację czy inne wizyty jest mocno frustrujące ale i tak jestem zdziwiona, że u was tak szybko poszło! U nas prywatnie są wieksze kolejki...
Asinka mam nadzieję, że u Tymka już lepiej. Biedne te nasze maluszki, tyle się nacierpią na szczepianich. Mnie przeraża morfologia, muszę zrobić Marysi w przyszłym tygodniu
Madzioolka takie malutkie butki są tak słodkie, że można kupić dla samego faktu ich posiadania

Za 18 lat pokażesz córeczce jaką miała maleńką stópkę
Anapi to niesamowite! Taki maluch taki zdolniacha?

Musiał być fantastyczny widok

)
Ironia co do sadzania maluszka na swoich kolanach (bo chyba o to chodzi?

to myślę, że jeśli dziecko jest zdrowe i nic mu nie dolega to można się tak pobawić. Często takie obostrzenia dotyuczą dzieci, które są w jakiejś grupie ryzyka, którym taka pozycja może zaszkodzić.
Aestima duuużo zdrówka. I co do bucików myślę podobnie. Sama nie mam, tylko takie całkiem miękkie kapciuszki, ale myślę że jeśli ktoś dla "lansu" założy dziecku bucik na godzinę to wielka krzywda się nie stanie.
Co do właściwej pielęgnacji... powtórzę się. Myslę, że jeżeli u Mieszka nie ma żadnych problemów rozwojowych to nawet twoje "błędy" nie zrobią mu wielkiej krzywdy. Oczywiście lepiej robić wszystko poprawnie, ale w taki "zły" sposób jest "obsługiwana" zdecydowana większość dzieci i mają się bardzo dobrze. Ale są dzieci, dla których to może pogłębiać pewne wady. I wtedy trzeba rzeczywiście bardzo się uczulić na poprawne wzorce. Nic się nie martw, ja też większość robię źle. Jak obejrzałam film Zawitkowskiego to stwierdziłam, że kompletnie nie umiem dziecka podnosić...
A Marysię kładę na brzuszku po prsotu na kocyku albo macie edukacyjnej.
dubeltówka biedna twoja Emilka

Taka malutka i okularki... ale widze, że Elena Anapi też w okularach śmiga i dobrze sobie radzi. Ważne, że Emilce będzie łatwiej. Ja noszę 14lat soczewki, wcześniej okulary i nie uważam tego za jakiś problem

Piekne plany macie! Ogromnie za was trzymam, żeby wszystko ułożyło się tak jak sobie wymarzyliście. I studia, i ziemia... ja też marzę o domu. I czuję, że za kilka lat moje marzenie się spełni, choć póki co finansowo jesteśmy totalną klapą
Kuma ja odkąd mam Marysię zauważyłam, że ogromnie wzrusza mnie wszystko co związane z dziećmi. Kiedyż płacz matki przy szczepieniu dziecka wydawał mi się lekk,ą paranoją a też ostatnio miałam łzy w oczach...
Misia ale super musi wyglądać taki pierwszy "inny" posiłek

Jak widzisz u nas też kiepskie nastroje. Tzn ja się tym jakoś specjalnie nie przejmuę, ale zawsze to łatwiej jak dziecko choć 5 minut w ciągu dnia poleży samo na macie, a nie tylko rączki i rączki. Ja jej wcześnie rpawi w ogóle nie nosiłam. Nie dlatego, że taką mam filozofię życiową, ale po prsotu wolałam z nią poleżeć, poczytać, pobawić się. A teraz tylko ją położe to ryk...
kati wszystkiego dobrego na ten wasz mały jubileusz
Madzioolka to samo pomyślałam! W szkole rodzenia powinien być temat o właściwej pielęgnacji. Tak bardzo by to ułatwiło życie i to od samego początku. teraz trudno mi się przestawić na pewne rzeczy, bo robię je automatycznie.
Na koniec chciałam napisać, że ogromnie mi miło widząc jak
Zebrra i
Ironia starają się odbudować miłą atmosferę

Przepraszam, że się tak wtrącam, ale zawsze pozostaje niesmak widząc jakieś konflikty. Tak trzymać dziewczyny!