reklama

Czerwiec 2011

Ja też życzę Mateuszkowi i Bartusiowi zdrówka i uśmiechów na twarzy:-)
Ja zawsze chciałam mieć co najmniej troje dzieci, bo u mnie rodzina ogranicza się do rodziców, brata, babci, dwóch ciotek (wujków) i kuzynów. Chciałam żeby moje dzieci miały większą rodzinę. Jak mnie będzie stać to jeszcze raz brzuszek urośnie:-D
 
reklama
Wczoraj po jabłuszku z hippa Maja była tak nakręcona że zastanawiam się czy nie ma w nim jakichś dopalaczy :) przez 4 godziny chichrała się i bawiła i ani myślała o pójściu spać, zazwyczaj odpływa koło 20 a wczoraj przed północą... o matko ale byliśmy już zmęczeni :)
Madzioolka no to Wam Maja dała popalić :-D Może i ja spróbuję tego jabłuszka ;)


Zebrra
moc buziaków dla Bartusia :**** Ale ten czas leci.


Iza
trzymam kciuki żeby ta rehabilitacja zaczęła się jak najszybciej. My też ćwiczymy sami w domu z Matim ( a 2 razy w tygodniu ćwiczy z nim rehabilitant) i pan rehab powiedział, że widać, że pracujemy z dzieckiem i że to dużo daje. Nie ma co marnować czasu, skonsultujcie to, a ta babeczka na pewno Wam dobrze doradzi jak ćwiczyć w domu.
 
Wszystkiego naj dla dzisiejszych czteromiesięczniaków:)

Po przejrzeniu linków jestem trochę załamana, pewne rzeczy robiłam instynktownie dobrze a pewne fatalnie... Np. Miesio często jest noszony w pozycji kołyski, ale czasami w pionie- tak jak do odbicia ( i to od urodzenia prawie...). I za mało czasu na brzuchu a zwłaszcza na podłodze... A na czym kładzieie dzieciaczki na podlodze? Bo ja mam wykładzinę i te roztocza... Widomo, przychodzą goście, w skarpetkach chodzą... Z kolei na grubym kocu jakoś miękko się robi mały go tak pod siebie podwija, roluje... Maty puzzle zakazane:(
Znalazłam cos takiego, ale cholera wie czy to bezpieczne?? Czy też toksyczne może być?Co myślicie??
MATA PODŁOGOWA - HIT CENOWY !!!! wys. do miast 5zł (1794431610) - Aukcje internetowe Allegro
 
a jak kts chowa dziecko sterylnie, nie daje puzzli bo raka wywoluje, nie daje sloiczkow bo na pewno bedzie szklo, nie pioniuje bo kregoslup bo to bo tamto...a dziecko skonczy 6 lat i mu cegla na leb spadnie??!! ja bym nie popDAŁA w paranoje ;))

nosze malego pionowo bo nie lubi na lezaco i dalej tak zamierzam robic :)
 
Ironia, wydaje mi się że pomiędzy sterylnym chowaniem a chowaniem z zastosowaniem pewnych zasad czystości i higieny, np. zasady, że dziecko ma się bawić w czystym miejscu jest jednak pewna różnica;) Moja mama myła podłogę częściej jak były w domu raczkujące pociechy i wydaje mi się to naturalne bardzo a wiadomo, ze wykładziny nie można myć zbyt często... A o czystości polaków pisałaś w pewnym miejscu ostatnio sama.... przykład- ostatnio pan od gazu przyszedł coś tam spisać i mega brudnymi buciorami przeszedł po mojej wykładzinie stwierdzając, że butów to on na pewno nie zdejmie, bo jak miałby tak w kazdym mieszkaniu ściągać... i co? położyłabyś bezpośrednio na takiej wykładzinie Benia?
Moim zdaniem nie ma co wariować, ale toksycznych puzzli można dziecku nie dawać jak się już wie o tym, że toksyczne, na miłość boską!! To chyba normalne, ze matka chce stworzyć dziecku w miarę bezpieczny świat...??
 
WItam! Zabieram sią za czytanie i odpisywanie. ALe jestem wymęczona, dużo się dziś nas działo. Byłyśmy odiwedzić trzy ciocie i prababcię Marysi, potem wizyta u pani neurolog (opiszę w odpowiednim wątku ale nie jest źle:) a na koniec spotkanie ze szkoł rodzenia z naszymi maluchami:) Fajnie się słuchało opowieści porodowych po takim czasie. Generalnie większość dzielnie zniosła poród a przynajmniej tak to brzmiało w ich opowieściach...
Marysi a w dalszym ciągu maruda. Dzisiejsze uśmiechy mogę policzyć na palcach jedenj ręki. Ogromnie się cieszę, że neurolog dał nam zielone światło na chustowanie to od jutra będzie nam lżej.

Zebrra Marysia pupy do góry nie podnosi, chyba nie powinnam się tym martwić, co?
Siedmioro dzieci? Jak dla mnie bomba!:) Juz zapowiedziałam mężowi, że jeśli tylko będzie zarabiał 5 razy więcej to będziemy mieć piątkę:) I buziaki dl Bartusia!

Iza moja mama gra namiętnie w lotka. Nie dzwoniła, że wygrała więc może zagarnęła całą kasę i uciekła:)
Ja wiem, że czekanie w kolejce na rehabilitację czy inne wizyty jest mocno frustrujące ale i tak jestem zdziwiona, że u was tak szybko poszło! U nas prywatnie są wieksze kolejki...

Asinka mam nadzieję, że u Tymka już lepiej. Biedne te nasze maluszki, tyle się nacierpią na szczepianich. Mnie przeraża morfologia, muszę zrobić Marysi w przyszłym tygodniu:(

Madzioolka takie malutkie butki są tak słodkie, że można kupić dla samego faktu ich posiadania:) Za 18 lat pokażesz córeczce jaką miała maleńką stópkę:)

Anapi to niesamowite! Taki maluch taki zdolniacha? :) Musiał być fantastyczny widok:))

Ironia co do sadzania maluszka na swoich kolanach (bo chyba o to chodzi?:) to myślę, że jeśli dziecko jest zdrowe i nic mu nie dolega to można się tak pobawić. Często takie obostrzenia dotyuczą dzieci, które są w jakiejś grupie ryzyka, którym taka pozycja może zaszkodzić.

Aestima duuużo zdrówka. I co do bucików myślę podobnie. Sama nie mam, tylko takie całkiem miękkie kapciuszki, ale myślę że jeśli ktoś dla "lansu" założy dziecku bucik na godzinę to wielka krzywda się nie stanie.
Co do właściwej pielęgnacji... powtórzę się. Myslę, że jeżeli u Mieszka nie ma żadnych problemów rozwojowych to nawet twoje "błędy" nie zrobią mu wielkiej krzywdy. Oczywiście lepiej robić wszystko poprawnie, ale w taki "zły" sposób jest "obsługiwana" zdecydowana większość dzieci i mają się bardzo dobrze. Ale są dzieci, dla których to może pogłębiać pewne wady. I wtedy trzeba rzeczywiście bardzo się uczulić na poprawne wzorce. Nic się nie martw, ja też większość robię źle. Jak obejrzałam film Zawitkowskiego to stwierdziłam, że kompletnie nie umiem dziecka podnosić...
A Marysię kładę na brzuszku po prsotu na kocyku albo macie edukacyjnej.

dubeltówka biedna twoja Emilka:( Taka malutka i okularki... ale widze, że Elena Anapi też w okularach śmiga i dobrze sobie radzi. Ważne, że Emilce będzie łatwiej. Ja noszę 14lat soczewki, wcześniej okulary i nie uważam tego za jakiś problem:)
Piekne plany macie! Ogromnie za was trzymam, żeby wszystko ułożyło się tak jak sobie wymarzyliście. I studia, i ziemia... ja też marzę o domu. I czuję, że za kilka lat moje marzenie się spełni, choć póki co finansowo jesteśmy totalną klapą:)

Kuma ja odkąd mam Marysię zauważyłam, że ogromnie wzrusza mnie wszystko co związane z dziećmi. Kiedyż płacz matki przy szczepieniu dziecka wydawał mi się lekk,ą paranoją a też ostatnio miałam łzy w oczach...

Misia ale super musi wyglądać taki pierwszy "inny" posiłek:) Jak widzisz u nas też kiepskie nastroje. Tzn ja się tym jakoś specjalnie nie przejmuę, ale zawsze to łatwiej jak dziecko choć 5 minut w ciągu dnia poleży samo na macie, a nie tylko rączki i rączki. Ja jej wcześnie rpawi w ogóle nie nosiłam. Nie dlatego, że taką mam filozofię życiową, ale po prsotu wolałam z nią poleżeć, poczytać, pobawić się. A teraz tylko ją położe to ryk...

kati wszystkiego dobrego na ten wasz mały jubileusz:)

Madzioolka to samo pomyślałam! W szkole rodzenia powinien być temat o właściwej pielęgnacji. Tak bardzo by to ułatwiło życie i to od samego początku. teraz trudno mi się przestawić na pewne rzeczy, bo robię je automatycznie.

Na koniec chciałam napisać, że ogromnie mi miło widząc jak Zebrra i Ironia starają się odbudować miłą atmosferę:) Przepraszam, że się tak wtrącam, ale zawsze pozostaje niesmak widząc jakieś konflikty. Tak trzymać dziewczyny!
 
Trasia- te Twoje posty!!:)))
Wiesz, ja też kładę na kocyku lub macie, ale ten sztan zagarnia je pod siebie i cały się w tym plącze... chyba mu przybiję matę gwoździami do podłogi:) A co do pupci- mój też nie podnosi, ale on to nawet na boczki się nie chce przewracać leniuszek:))) Za to gaduła z niego taka... NIe gada tylko kiedy śpi:)
 
reklama
cześć dziewczyny :-)

Zgłaszam, że jestem i żyję choć ledwo bo drugi dzień walczę z mega przeziębieniem i temperaturą 39 stopni :-(. Mam nadzieję, że jutro juz będę się lepiej czuła więc nadrobię.
Buziaki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry