Setanko, co do mleka, to Hania różnie się domaga, czasami 3 czasami 6 razy dziennie. Zależy od tego, czy więcej, czy mniej się rusza, o której wstanie, jak długo śpi w dzień itp. Przy ząbkowaniu mniej. No i w nocy ze 2-3 karmienia. Poza tym zjada około 120 - 150 ml zupki jarzynowej z mięsem (jajkiem) i kaszą manną, około 80 ml soku przecierowego, pół jabłka startego i do tego pół zmiksowanego banana, no i wieczorem kaszkę mleczno-ryżową (około 150 ml)
Ironia ty to jednak jesteś szalona kobieta

małe dziecko i dwa etaty
Trasia, faktycznie niewesoło z tymi zarobkami, żeby chociaż się opłacało a tu kicha
Mamusia, to Cię gotowanie dzisiaj minie
U nas śniegu tyle, że mąż odśnieżać poszedł. Przez kilka dni był sztorm i wiało niemiłosiernie, nawet spacerów zaniechaliśmy z Hanulą, żeby się nie zaziębiła. Dzisiaj od rana słońce i na dworze biało
Noc minęła w miarę spokojnie, chociaż spałam z Hanią na podłodze. Nie chciałam ryzykować, że mi z łóżka spadnie a taka biedna jest z tym ząbkowaniem i budzi się co 15 minut, więc ja szybko ją utulam i podaję gryzaki i zimną herbatkę do picia, żeby chociaż trochę odpoczęła. Ząbki są już widoczne pod skórą, ale przebić się nie mogą, dziąsła od ponad tygodnia napuchnięte i mała dotknąć się nie pozwala.
Znowu jestem do tyłu z obiadem, jakoś mi się pomysły wyczerpały
