Witajcie kochane!
My połowę weekendu znów spędzlismy u teściów. Teściowa ma guza, czekają na wyniki biopsji, ale jest duży... 2 cm w piersi i 4 cm w węzłach chłonnych obok piersi, jest załamana. Wiem, że nasza obecność z Marysią bardzo jej pomaga więc teraz dużo czasu będziemy spędzać u niej. Póki co całkowicie wierzę, że wszystko będzie dobrze uparcie trzymam sę tej myśli nie rozważając innych opcji.
wczoraj prawie cały dzeń nagrywaliśmy zdjęcia w plenerze do kolęd, bo chłopaki chcą nagrać dvd... ech dla mnie to beznadziejny pomysł i zła jestem, bo nie rozdzielili reszty kasy z kolędowania tylko stwerdzili że to będzie na płytę. A ja jako jedyna w ich gronie jestem muzykiem i wiem, że to ich granie jest fajne ale na kolędę po domach a nie na nagranie. Także przemarzłam wczoraj starsznie, bo graliśmy w śnegu po kolana w strojach. Potem przejażdżka saniami po góach (oj to było miłe), ale wróciłam tak przemarznięta, że stóp nie czułam.
mamusiu ogromnie współczuję i choroby i problemów jakie za sobą niesie. Tulę... co do karmiania, nietsety tak się czasem ukłąda z przyczyn niezależncyh od nas. Trzeba to sobie w głowie poukładać jak najszybciej zaakceptować, bo nie ma innego wyjścia. 7 miesięcy to bardzo dużo czasu, najważniejszy czas karmienia zaliczony
saffi Marysia zjada ostatnio max 180, ale musi być bardzo głodna. Zwykle zjada 150-160. Byl juz czas, że jadła więcej ale minął...