• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2011

trasia kurcze gratuluję odwagi :) i jestem pewna, że się opłaci, a przynajmniej nigdy nie będziesz żałować, że spróbowałaś!!! Pracy na pewno masa i łatwo nie będzie, ale wszystko zaprocentuje! Nie jestem do końca zorientowana, ale może przejdź się do urzędu pracy, podpytaj o pomoc, dotacje itp. Mój Patryk właśnie coś powoli myśli o własnej działalności i w urzędzie pracy jak na razie okazali się bardzo pomocni w poradach itp. Na pewno nie zaszkodzi spróbować. Ale na chwilę obecną to super, że jesteś tak pozytywnie nakręcona i że przekonałaś się na jak wiele osób możesz liczyć :) Kibicuję Ci całym sercem, informuj nas na bieżąco :) może i mnie jakoś natchniesz :)
 
reklama
kasiawilde z urzędu pracy są dotacje ale u nas tzeba być pół roku na bezrobociu żeby dostać, a ja nie chcę czekać kolejnego pół roku. No i niestety w naszym mieście przy dotacjach królują znajomości a akuat w urzędzie nikogo nie znam:eek: Do tego szkolenie przez miesiąc po kilka godzin dziennie, zniechęca mnie to bo przecież tochę pracy mam i co, miałabym nie pracować przez miesiąc i nianię zatrudnić dla Marysi? nie bardzo mi się chce:)
 
eeee, to i masz rację ;) dobrze, że zorientowana jesteś, myślę, że zależnie od regionu te zasady są troszkę inne, u nas nie jest podobno aż tak restrykcyjnie, ale sama nie sprawdziłam więc co tu gadać... najważniejsze, że masz plan, teraz tylko trzeba się go trzymać... tylko dużo tych 'spacerów' przed Tobą i Marysią :)
 
Dzień dobry :)
Ja dziś od 6.45 w pracy - samochód w warsztacie, wyrok: poszedł wężyk od chłodnicy, ponad 300zł kosztuje ta przyjemnośc plus jestem bez samochodu więc zabrałam się z ciocią która dojeżdża ale na 7 rano (ja zaczynam od 8), poszłam spać przed pierwszę, po 5 juz wstałam także dzien będzie boski.....

Traschka nazwa mi się podoba, nawet bardzo :tak::tak::tak:

Kasiawilde ubranka dla Mai upolowałam w Reserved i w Smyku :)

To się przywitałam i się odmendowuję narazie bo mam dzis szkolenie i musze nadrobić trochę roboty po wczorajszym lenistwie :)
Miłego dnia :)
 
no to ja dzis pierwsza, hej z ranca u nas jest -20:szok:
dzieci na nogach pelne energi choc maly zaglucony strasznie, dominika chyba lepiej-mama wczoraj jej banki postawila. a ja musialam jesc snaidanie i pic kawe w biegu bo trzeba za nimi latac:tak:
trasia no ja ci ducho kibicuje, na pewno sie uda bo nie ma innej mozliwosci, zreszta nie ma co mowic to jest taka profesja ze na razie nie ma jakiejs wielkiej konkurencji jak np w moim przypadku. co do kasy z urzedu to oni maja wilkie wymagania choc pamietam jak zadzwonila do mnie kolezanka jak bylam na poczatku ciazy ze pieniadze sa w urzedzie od zaraz i wtedy bylo tak ze sie rejestrujesz i nastenego dnia juz moglas skladac domuknety. teraz trzeba byc zarejestowanym pol roku. ale ja wtedy tak sie zle czulam ze w zasadzie nie wychodzilam z lozka i nie dalam rady wiziasc sie za ta dzialalnosc:no: troche mi szkoda bo to byla duza szansa dla mnie no ale tak mialo byc widocznie, pewnych rzeczy sie nie przeskoczy.a tobie trasiek kibicuje zcalych sil
 
Hej:)
Trasiu, na pewno wszystko Ci się uda, &&&&&&&&& ! :)
A jaką masz nazwę, bo nie mogę znaleźć??:zawstydzona/y: Wszystkiego chwilowo nie nadrobię, może jak mały uśnie;)
Mamusia, tulę i wierzę, że dasz radę. Pijesz szałwię? Bardzo ponoć pomaga. Jak chcesz, to zadzwonię do koleżanki i spytam co robiła?? Też odstawiała z dnia na dzień...
Dubeltówka, Zołza, mój też zasypiał na noc sam i gdzieś tą umiejętność zgubił:-( Nagle zaczęły się ryki i wzywanie nas na pomoc. A w dzień to już zawsze wymagał i wymaga po dziś dzień utulenia... To chyba przez to, ze był jako noworodek kangurowany w dzień i nam spał na klacie:-)

Mnie wczoraj nie było, bo tragicznie się czułam - M. wziął wolne by się Mieszkiem zająć. W przychodni zrobili mi ekg, potem podali hydroksyzynę i coś na P. i jeszcze raz ekg i niestety do szpitala mnie odesłali a tam stwierdzili, że serce jednak ok ( nie wiem co ci rodzinni odstawiają, że od razu do szpitala wysyłają...) szereg badań, 3 rtg i w końcu diagnoza: bóle kostno stawowe. Ciekawe co teraz bo poza podaniem ketonalu dożylnie nic nie wymyślili... A ketonal i tak nie pomógł za bardzo.... Ehhh.... i mam zakaz podnoszenia Mieszka, mało realny...
 
aestima jak mi przykro, czyli generalnie nie wiadomo co ci jest? nazwa trasi to Mala akademia muzyki -jak czegos nie pmylilam:rofl2: moj tez na noc zasypial sam, nie wiem co sie stalo ale przestal, czesto zasypia przy butelce sam w lozeczku a czasami zje i placze i musze go utulic
 
Marta, no niby bvóle kstono stawowe z przeciążenia ( od dźwigania 9 kg bobasa), ale kurna nie dźwigam go dużo no i milion matek nosi swoje dzieci i jest ok... Boli mnie klatka piersiowa ( miałam 3 razy pod rząd zapalenie płuc i nawet wtedy mnie tak nie bolało!), bark, ręce, czasem nogi no i odcinek lędźwiowy, to już standard od dawna. Czuję się do bani. Z drugiej strony dobrze, że to nie serce jednak ok. Uff.. Wczoraj było mi do tego strasznie słabo, mdłości i zawroty głowy ( przychodnię mam pod domem a pojechałam taksą, bo myślałam, że nie dojdę!)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry