andariel
mama super dwójki :]
z moim egzemplarzem żadna metoda nie skutkuje - gdy tylko wypadnie z głębokiego snu od razu na nóżkach (nawet z jeszcze zamkniętymi oczami), a potem wycie bo Nina i mama daleko... jak go przytule i odłożę to nie zdążę wyjąć dłoni z łóżeczka jak już mam grymas niezadowolenia na twarzy (tzn. on ma, bo na mojej jest raczej wkur***nie) poprzedzający kolejną syrenę; jedynie w nocy - odpukać - jest spokój, bo czasem wystarczy przytulić, czasem dac sie napić i natychmiast zasypia; tylko co z tego, jak juz po 5 panicz wstaje i dzień wita


);
mimo, że siedzę w domu ale i tak czasu brak a wieczorem już nie mam siły. Nie wiem dlaczego, pewnie przez antybiotyki i osłabiona odporność, walczę z Ninusi zapaleniem oskrzeli i drugi antybiotyk w przeciągu miesiąca
Dzieciaki się pobawiły, Maja niedobra Edisia w buzię zbiła
Nawet na początku trochę popatrzyli na siebie, ale później już każde samo się bawiło, przy czym dla Mai najlepszą zabawą było otwieranie szafek...Zołza śmiała się z Mai "nergalowania" - Maja czasem wydaje dźwięki jak wokalista zespołu metalowego, my się przyzwyczailiśmy, ale rzeczywiście to jest zabawne;-)