reklama

Czerwiec 2011

stopa bardzo ci wspolczuje sytuacji, moge sobie tylko wyobrzic jak sie czujesz, chco maz przynajmniej powninien przemilczec wlasnie ze wzgledu na to ze to sa twoi rodzice i nalzey im sie szacunek dopoki krzywdy wam nie robia. ja mam czasami duze ALE do moich tesciow ale nie mowie o tym mezowi bo co to da, on ich nie zmieni a tylko bedzie mu przykro. zreszta sam kiedys powiedzial ze rodzicow sie nie wybiera i nalezy im sie szacuenk. duzo sily ci zycze!!!!
aestima co ty mowisz, ze to takie trudne:baffled: tos mi gwozdzia zabila, no to co zostaje mi szycie reczne-przynjamniej cwicze swoja cierpliwosc-oj trudne to dla mnie
misia i ironia przytulam
 
reklama
marta, może ja jestem po prostu ułomna jakaś:eek: Ale długa droga przede mną jeżeli chodzi o szycie na maszynie...
stopa- oj, współczuję, mój super się dogaduje z moimi rodzicami- czasem lepiej niż ja:-D Gorzej nasze relacje z jego rodziną wyglądają...
 
dziewczyny wstawialm sobie adres bloga w sygnaturze a po kliknieciu pojawiaja sie strona suwaczka- co sie dzieje?????

ps. juz sie udalo przestawic
 
Ostatnia edycja:
dzień dobry. CO to za pogoda??? Już nie pamiętam kiedy na spacerze byłam. Marcin też wczoraj nie poszedł bo przez te spacery w deszczu sam się rozchorował.
Głowa mi pęka:(

Anapi ja też wspominam swój poród bardzo miło. Jasne, bolało jak cholera ale bardzo chciałabym przeżyć to jeszcze raz. Uważam, że to jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu.

Aestima
a ja myślę, że trochę poszyjesz i szybko dojdziesz do wprawy. Bo stragany na zlocie czekają, musisz je czymś wypełnić:) Więc szyj, szyj...

Stopa oj to nieładnie z mężem. Ja podobnie jak marta widę wiele wad moich teściów ale, że ogólnie nie przeszkadzają w życiu to nie widzę sensu w komentowaniu tego. Wiem, że Marcinowi byłoby przykro. Zresztą po co mam o tym gadać, on sam widzi te wady. I podobnie z moimi rodzicami jest. Zakładam, że rozmawialiście na ten temat nie raz i mówiłaś mu co czujesz?

Ironia
a Pauli nie ma dzisiaj? U nas od kilku dni też nieciekawie, Marysia znów marudzi. Ząbki? Nie wiem o co może jej chodzić.

Misia
oj tak... mnie brak słońca też wykończy. Niech już wreszcie przyjdzie wiosna!
 
Cześć :)
Jestem dziś nieprzytomna- wczoraj wstałam o 4 (rano/w nocy), wyszłam z domu o 4.30 i wrócilam na 22.... cały dzień Mai nie widziałam bo jak wrócilam to już spała. Poza 3 godzinami konferencji pozostały czas spędziłam w samochodzie... mój kręgosłup został na tylnym siedzeniu służbowej yariski.... Dziś dojechałam do pracy dopiero na 9 (a pracuję od 8), spałam jak zabita i nie usłyszałam budzika...
Dołączam się do grona niewyspanych, zmęczonych, zdołowanych pogodą...

Mimo powyższego stanu życzę Wam miłego dnia :)
 
Dzień Dobry

Misialina, Trasia, Stopa, Anapi, Madzioolka, Marta, Aestima....witajcie

Widzę, że temat porodów wrócil.....ja wczoraj czytałam porody marcówek i łezka aż się zakręciła. Ja swój poród z Julinką wspominam często. To jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu. Poród wspaniały i bezbolesny...ja wiem, że to CC bylo i niektóre z Was się naprawdę nacierpiały ale porównując poród naturalny i CC jednak stanowczo jestem za CC.

Czekam na mamę i jadę na basen, chcę zajść też do gabinetu kosmetycznego i popytać się co robić, co jeść i czym się smarować aby zniwelować moj wielki cellulit na brzuchu...
A teraz lecę sprzątać, bo w domu bałagan i nawet łóżka jeszcze nie posłałam....
 
Ostatnia edycja:
dzieki dziewczyny ale chyba nic nie uratuje jego dnia... wlasnie sie dowiedzialam ze dziadek miał w nocy udar i lezy nieprzytomny w szpitalu :no: za 6 tygodni wesele kuzynki (jego wnuczki) a tu taki shit... :confused2: nie da sie wytlumaczyc ze leki sie kur..wa bierze... :angry::crazy: sama nie wiem czy bardziej wkurzona na niego jestem czy smutna:wściekła/y::-(



trasia- paula jest i zaraz leci na zajecia wiec ja sie bede bawic z tym moim potworkiem-otworkiem a pozniej o 15 przychodzi i jade na zakupy bo mam wyje...bane na wszystko musze znalezc jakas odskocznie od tych ostatnich problemow:crazy: najpierw tesciowa potem dziadek ciekawe czy krowa mi dzis na łeb spadnie? :baffled:
 
doris - a ja znow naturalny dobrze wspominam :tak: pod koniec porodu to nawet bylo ciekawe przezycie :sorry: moze orgazmu nie ma ale jakos tak śmiesznie jest :-D (czytalam kiedys przed porodem artykul o orgazmach podczas porodow) :happy:


a michał mi wczoraj przypomnial jak na niego krzyczałam .... mówi do mnie oddychaj,, oddychaj wdech wydech a ja: w dupe se wsadz to swoje oddyhanie i na mnie nie fucz :-D:-D:-D
 
reklama
a michał mi wczoraj przypomnial jak na niego krzyczałam .... mówi do mnie oddychaj,, oddychaj wdech wydech a ja: w dupe se wsadz to swoje oddyhanie i na mnie nie fucz :-D:-D:-D

Ja po prostu kocham Twoje teksty:-):-D:-D:-D. A co do koszmarnego dnia to ja miałam tak wczoraj w nocy moje dziecko postanowiło od godziny 00.00 do 2.45 cały czas płakać i sama nie wiedziała czego chce myślałam że wyjde z siebie i stane obok,wtedy tez myslałam o beczce:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry