Aestima, mój sposób to aktywność. Lubie jak się duzo dzieje. A teraz wiadomo trzeba przystopować a i organizm sie domaga spokoju i chyba chodzi o to. Ale chyba wyciągne męża do kina. Mieszkam na wsi i jak dla mnie to jest tu na dłuższa metę za spokojnie. Ostatni rok pracowałam w mieście więc większość czasu tam przebywałam plus studia w Katowicach i jakoś dawałam rade a teraz zmiana pracy na wieś i skończyłam studia i klops. Ale dzięki ze mogę się wygadać i jakos mi lepiej. Jak sie tak przeczyta swoje myśli to jakos prościej z dystatsem na to spojrzec
Aestima, Traschka, Dubeltówka86, Blusia dzięki :-)