witam sie i ja niesmiało...
martadelka - my wyciagnelismy na dzien na noc zakładam bo mały łazi po łóżku na śpiąco
andariel aestima - kciuki za wyniki bąbli
u nas Benio przysypia, a ja cichutko pracuje w kąciku... dzisiaj sie pozegnałam z jedną klientką bo normalnie tyle co mi krwi napsuła za marne grosze to szok

stwierdzilam ze dla kilku stowek ja nie bede sie tak denerwowac zeby nie spac po nocach bo wole ten czas z Beniem spedzic..
jak sobie jeszcze teraz pomyśle to normalnie szlag mnie trafia

niby na klientow sie nie gada alez cholera... jak mozna miec taki tupet zeby byc takim upierdliwcem i niezdecydowanym czlowiekiem/? jak dziecko normalnie
ogolnie to ja mam tak ze moge wycenic prace na godziny lub zaproponowac pełna obsługe... i koszt jest od 350 zł do 2000 zł a ona chciala koniecznie miec to co kosztuje 2000 zł za 350!!

i do tego ciagłe fochy, ciagłe zmienianie zasad wspolpracy... nie dos ze do tyłu na tym wyszłam to jeszcze moje nerwy.... urwa nać !!!
ale nic to .. jej juz nie ma... niech sobie teraz w srodku sezonu znajdzie kogos kto sie na tym zna...


a łatwo jej nie bedzie i dobrze..
teraz musze sie skupic na bobasie bo M przdluzy mi umowe wiec jakos sie pewniej czuje.. wiec cała para i od poniedziałku promocje konkursy nagrody... no i ceny znacznie obnizyłam :-) mam nadzieje ze i wam sie to przyda 
ide klepać konie a dokladnie artykuły jeździeckie 
a potem szybkie sprzatanie domu i pakowanie sie bo jutro jedziemy na tydzien z Beniem do babci

wreszcie troche odetchne..