Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.

to czemu, jak nie masz siły na imprezkę, to nie odpuścisz sobie, co?
Rozpusta normalnie ;-) Ale wstałam z takim bólem głowy, że masakra - nurofen ultra forte i mocna kawa - powoli wracam do żywych.
Ale wiesz, podpytaj się, podowiaduj o warunki w prywatnych żłobkach. Bo nie wiem, jak w ZG, ale w Warszawie między jednym a drugim są kolosalne różnice. W jednych jest stały monitoring i podgląd przez internet, wykwalifikowana opieka, ciekawe zajęcia i ludzie z pasją, ale ostatnio znajoma opowiadała, jak nasza koleżanka z pracy poszła sobie dorobić do jednego żłóbka... Wyobraźcie sobie scenkę - troje dzieci, jedna miseczka, jedna łyżeczka i po kolei do każdego dziobka...
To tylko jeden przykład, masakra normalnie
Dlatego warto poszukać informacji nt placówek...
i nawet się rozpogodziło, Leo dosypia po spacerze, Ninka też drzemie - luuuuzik:-) bo wiecie, martadelko i moon - to tak jak z czasem wolnym - im mniej go masz, tym efektywniej działasz; tak samo z dziećmi - i mimo trudnych początków (zwł.jak się nie ma babci do pomocy), efekty szybko widać i właśnie absolutnie nie oznacza to 2x więcej roboty (oczywiście wiadomo, że wieczorem 2xkąpiel itp.); i widać korzyści dla obu bąków - bo starsze uczy się troski, opiekuńczości, a młodsze stara się naśladować rodzeństwo; no ja akurat już teraz NIE WYOBRAŻAM SOBIE mieć 1 dziecko
ale 3 też nie
przynajmniej nie w krótkim odstępie czasowym;
a ja na serio myślałam, że takie sytuacje z 1 łychą i miską przy 3 dzieci to jakieś stare czasy i tylko w żłobkach państwowych...
pyyyycha!!!
Porażka... Jak ja się cieszę, że Ediś nie musi iść do żłobka...
Odśluzowaliśmy go fridą, a teraz latam za nim z chusteczkami... Na szczęście, mały ma dobry humorek :-)