Hej ja znów zabiegana...

ale moze trochę nadrobie
Asinka nie ma problemu kiedyś sie spotkamy na pewno :-)
Mrsmoon widzę że Maja psoci na całego :-) nie martw sie, MAteuszowi już to troche minęło, teraz coraz bardziej zaczyna sie bawić sam choć na momencik i nic nie spsocić ;-)
Madzioolka koleżanka z pracy mówiła, że wsadzała dziecko do fotelika samochodowego i na stół (mają przy oknie) i sobie dziecko oglądało świat - robiła tak jak już z nim wytrzymać nie mogła, no i miała pół godziny z głowy - co najmniej
A co do katarku to rewelacyjny, tylko potem zawsze nawilzamy jakimś sterimarem czy coś podobnego
Traschka będzie dobrze, ja mocno ci kibicuję i współczuję bólu pleców, koleżanka ma dwóch chłopców dokładnie rok po roku i mówi, że nie wyobraża sobie teraz inaczej, do ok 9 m-cy tego drugiego było ciężko ale jak ten młodszy już raczkował i siedział to sami zaczęli sie sobą zajmować :-) jedne pieluchy a potem spokój
Zołza duuuużo zdrówka dla Was oby wam juz przeszło - ściskam
Ironia sama sie zastanawiam nad zamówieniem u Ciebie ale muszę poczekać do wypłaty bo teraz krucho...
Adariel czy ja sie mogę u ciebie stołować ;-) co za pyszności mnnniam
Doggi powodzenia w organizowaniu wesela dobrze, ze mam to za sobą uufff choć teraz wiele rzeczy zrobiłabym inaczej
moon zawsze mozna podejść i poprosić o niższy mandat, przynajmniej u nas i wtedy jak mają do wyboru 100-200 dają niższą - ale mamy dość fajną straz miejską przynajmniej mi sie tak trafia :-)
Doris Julcia zuch dziewczynka :-) dobrze, ze u gina wporządku, a Damianowi też zazdroszczę Zakopanego ale my w poróbnaniu z wami to mamy rzut kamieniem
Madzioolka nie słyszałam o takim lekarzu ale zainwestowałabym i poszła, tym bardziej że wiesz że komuś juz pomógł
Forever dobrze, ze trzymacie front wspólny z tatą młodej, a mama to cię chyba kiedyś doprowadzi do szewskiej pasji

Brawo dla Krysi i dla Ciebie za łapanie śiuśków :-)
to na razie tyle bo mnie wołaja