Aestima
Fanka BB :)
Damada, moze po uplywie tych 30 min. juz jest " przebodzcowany"? Czytalam gdzies ( hjezyk dwulatka?), ze jak dziecko zaczyna robic takie akcje to nalezy isc do domu( nie zawsze realne, prawda?) albo przynajmniej wyjsc do innego pokoju i poczekac az sie uspokoi i wtedy wrocic. Ale doswiadczenia w takich akcjach nie mam- nasz odwrotnie- ma swoje odpaly tylko przy nas, w domu. Rzadko ale za to dosc intensywne. Tak jak Teasia pisze, one musza poprobowac na ile moga sobie pozwolic, badz co badz to oznaka ich sprytu i inteligencji, takze rozwoju. u nas pomaga jasne stawianie granic.
Trasiu, tez sie objadlam niemilosiernie wczoraj...
Trasiu, tez sie objadlam niemilosiernie wczoraj...





i dowiedziałam, się że Młoda jest nietypowym dzieckiem - b. samodzielnym, nie potrzebuje dorosłych do zabawy, b. spostrzegawczym, wszystko rozumie no i cierpliwym - nie mogła zrozumieć, że jest w stanie wysiedzieć 30 min a nawet 50 - to mnie zszokowało - w teatrze. 
Trasiu, zdaje się, że powinnaś być moją żoną a nie Marcina!