forever_young
Niemłoda mama Młodej
mama MATIEGO - kiedyś trzeba żyć, a ja zaliczam zwałkę ostatnio gdy tylko Mlodą położę
A Krysia znowu dziś 6.10. "mamamamma" i znów Ona je śniadanie, a ja coś próbuję robić - długo tak nie pociągnę 
Martadelka - Boszeee.... Chyba bym - nie - napewno bym nie zdzierżyła.
Kati83 - Tata Młodej to często robi z siebie mniej rozgarniętego niż jest - wracali wózkiem z zajęć, zostawiłam kombinezonowe spodnie a nie zabrałam dżinsów - Krysi miała na sobie w związku z tym grube rajstopy, dżinsy i spodnie od kombinezonu....
Był wieczór, no ale bez przesady....
Poza tym nieumiejętność zareagowania jak myślę wynika z lenistwa, gdy ja jestem to mówię po prostu zrób coś i tyle.
Aestima - biedny Miesio :-(
Wymyśliłam, że może w sobotę do zoo pojedziemy bo w niedzielę to mi się chyba po prostu nie będzie chciało....
Rano byłyśmy u okulisty - powiedziałam wcześniej Młodej, że Pani doktor będzie oczki badać. Lekarka mnie zapytała, czy zawsze Krysia jest taka grzeczna - odpowiedziałam, że zazwyczaj
- pełna współpraca, zero protestu. Zezowanie zniknęło, kolejna wizyta za rok.
My też mamy stołeczek przy umywalce, ale taki składany i dość wysoki, z raz Młoda już z niego spadła.
Krysia sama pilnuje aby Jej rano buty założyć - jak po cycu mówi "buta" albo "buty" to już wiem że nie ma szans na zapakowanie Delikwentki z powrotem do lóżeczka z książeczkami np.
A Krysia znowu dziś 6.10. "mamamamma" i znów Ona je śniadanie, a ja coś próbuję robić - długo tak nie pociągnę 
Martadelka - Boszeee.... Chyba bym - nie - napewno bym nie zdzierżyła.
Kati83 - Tata Młodej to często robi z siebie mniej rozgarniętego niż jest - wracali wózkiem z zajęć, zostawiłam kombinezonowe spodnie a nie zabrałam dżinsów - Krysi miała na sobie w związku z tym grube rajstopy, dżinsy i spodnie od kombinezonu....
Był wieczór, no ale bez przesady....
Poza tym nieumiejętność zareagowania jak myślę wynika z lenistwa, gdy ja jestem to mówię po prostu zrób coś i tyle. Aestima - biedny Miesio :-(
Wymyśliłam, że może w sobotę do zoo pojedziemy bo w niedzielę to mi się chyba po prostu nie będzie chciało....
Rano byłyśmy u okulisty - powiedziałam wcześniej Młodej, że Pani doktor będzie oczki badać. Lekarka mnie zapytała, czy zawsze Krysia jest taka grzeczna - odpowiedziałam, że zazwyczaj
- pełna współpraca, zero protestu. Zezowanie zniknęło, kolejna wizyta za rok.My też mamy stołeczek przy umywalce, ale taki składany i dość wysoki, z raz Młoda już z niego spadła.
Krysia sama pilnuje aby Jej rano buty założyć - jak po cycu mówi "buta" albo "buty" to już wiem że nie ma szans na zapakowanie Delikwentki z powrotem do lóżeczka z książeczkami np.
Ostatnia edycja:

ja mam katar, ale pomijając niewyspanie, czuję się całkiem ok.
