hej kobitki!
marta w ciąży?!?! super, gratuluję! wiesz co? dacie radę

ja coraz bardziej się przekonuję, że może jakieś czekanie na stabilizację finansową itp itd... nie ma większego sensu

ale jak sama piszesz, macie ogromne wspracie, więc będzie dobrze! i przepraszam, ale jeśli pozwolisz to ten tego... bo pamiętam jak zachwalałaś naturalne metody antykoncepcji i ja swego czasu poważnie to rozważałam po Twojej rekomendacji i jeśli się nie obrazisz to spytam czy zawiodły? Bo jak to chwila zapomnienia to nie wnikam ;-)
andariel kochana ojj długo by tu pisać, wiadomo mamy prawo do różnych uczuć, myślę, że zdajemy sobie z tego sprawę.. ale w praktyce to już takie łatwe nie jest.. ja bym spróbowała poszukać pomocy z zewnątrz, spróbować nie zaszkodzi, a wiele się może zmienić na lepsze, mocno trzymam kciuki!
forever znaleźć dobrego, trafionego w danym przypadku terapeutę graniczy z cudem... ale może próbujcie, jeśli sama zdajesz sobie sprawę, że potrzebna jest pomoc z zewnątrz
Aestima bardzo trafione jest to co piszesz o tym, że bliscy, czy w ogóle społeczeństwo stwarzają swoistą presję, jak matka ma się czuć w danej sytuacji.. cholernie ciężka sprawa...
więcej nie pamiętam :-)