dzień dobry. U nas dalej słońce, ale strasznie wieje. Dość szybko uciekliśmy ze spaceru do domu.
Co do zlotu to myślałam wstępnie o Zalewie Sulejowskich w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. Myślę, że odległościowo jest w miarę pośrodku i dobry dojazd.
moon super, że jesteś

i całkowicie zgadzam się tobą odnośnie pisania. Ja teraz jestem, ale w grudniu nie bywałam prawie w ogóle, bo nie miałam na to czasu.I pewnie znowu bdzie taki moment, że zniknę.
To Maja nadal absorbująca? Uspokoiła się troszkę, czy nadal słodka psotnica?

)
felka nie, Szymusia nie karmię juz dawno, karmiłam tylko 4 miesiące. Ale ładnie zajada wszystko, co mu się poda, nie grymasi. Zasypia sam i w dzień i wieczorem. Ładnie bawi się sam, zwłaszcza autami, ciągle nimi jeździ
Ironia choróbsko nie popuszcza nic a nic? Marysia też uwielbia psikanie do noska. Za to do Szymusia nie mozna się nawet zblizyć z chusteczką, o fridzie i wodzie morskiej nie mówiąc. Dramat.
marta oj to ciężko macie ze spaniem Norberta. Marysia jak zaśnie wieczorem bardzo późno, po 22 (zdarza się to naprawdę baaardzo rzadko, może raz na miesiąc) to następnego dnia odsypia do 9. Wczoraj zasnęła ok 21 i dziś obudziłam ją o 9, stwierdziłam że to już przesada... Ale dopiero od kilku miesięcy spi tak dobrze rano. W dzień nie śpi od lipca.
Szymuś nie przesypia nocy, ale jest coraz lepiej. Budzi się 1-2 razy na picie i niestety niemal zawsze ok 4 nad ranem robi kupę, co mnie totalnie wkurza

no ale tego raczej zmienić się nie da...