Madzioolka, pewnie, że siedział

Ja tam się cieszę, że jest to krzesło

Wiem, ze w niektórych prywatnych p-lach nie ma żadnych kar (konsekwencji), ale moim zdaniem Miesiowi doskonale zrobi świadomość, że w p-lu pewnych granic nie można przekraczać, jak w domu, chociaż inaczej, bo nam Jego krzyki nie przeszkadzają, a tam jest 25 os i musi się dopasować. Pytałam jak to było i tak powiedział:
Siedziałem za karę, ale nie przy stoliku tylko na krześle bez stolika! (wcześniej mu mówiłam, że może tak być, że jak ktoś Pani nie słucha, krzywdę komuś robi, to musi przy stoliku sobie posiedzieć i pomyśleć itp.) Bo krzyczałem, wiesz? A Pani mówiła "kochanie, ciszej!", a ja nie słuchałem! Bo ta dziewczynka mówiła, że Ty po mnie nie przyjdziesz!
Od pani wiem, że przeprosił
